Wyszukiwarka Google

Dlaczego płatne linki łamią Wskazówki Google – a inne reklamy nie?

Pytanie, jakie zadano Mattowi, dokładnie brzmiało:

Google karze strony, który kupują linki (aby rankować wyżej w wynikach wyszukiwania) – dlaczego jednak nie robi tego samego w stosunku do serwisów, takich jak Adsense czy Chitika? Podobnie jak płatne linki także i one są źródłem przychodu dla właściciela strony, która potrzebuje pieniędzy, aby istnieć i się rozwijać.

Odpowiedź jest prosta – nie wszystkie linki manipulują wynikami wyszukiwania Google. Linki można kupować, ale pod warunkiem, że zostaną one oznaczone atrybutem nofollow – w takiej sytuacji nie grozi nam ani ręczny, ani algorytmiczny filtr ze strony Google. Google nie ma nic przeciwko reklamom jako takie.

Myślę, że po części brak zrozumienia w tym zakresie należy położyć na karb nadal istniejącego błędu językowego w Pomocy Google w części dotyczącej blokowania indeksowania linków z reklam.

Język polski

Podejmij uzasadnione starania, aby upewnić się, ze reklamy nie wpływają na rankingi w wyszukiwarkach. Na przykład w pliku robots.txt należy zablokować indeksowanie reklam i linków z usług Google AdSense oraz DoubleClick.

Oryginał

Make reasonable efforts to ensure that advertisements do not affect search engine rankings. For example, Google’s AdSense ads and DoubleClick links are blocked from being crawled by a robots.txt file.

Różnica niby mała, ale jednak jest – w „polskim przypadku” to webmaster musi o to zadbać o zablokowanie indeksowania tych linków, w oryginale – właściciel danego systemu. Jak widać – w praktyce różnica jest kolosalna :)

Będę musiał jeszcze raz zgłosić to do poprawy.

GD Star Rating
loading...
Dlaczego płatne linki łamią Wskazówki Google - a inne reklamy nie?, Dlaczego płatne linki łamią Wskazówki Google - a inne reklamy nie?, 3.0 out of 10 based on 6 ratings Dlaczego płatne linki łamią Wskazówki Google - a inne reklamy nie?

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Robert 27 listopada 2012, 19:46

Ciekawe czy coś grozi webmasterowi, jeśli wyświetla reklamy systemu, który o to nie zadbał… zakładamy, że nie zdaje sobie (webmaster) z tego sprawy, bo w końcu nie jest to takie oczywiste. Niektóre widgety systemów reklamowych to prawie jak swl rotacyjny wstawiony na stronę :)

Sebastian Miśniakiewicz 27 listopada 2012, 21:11

A myślisz Robert, że dlaczego Matt „nie lubi” widżetów i infografik?
Webmasterzy i SEOwcy sami namieszali, a teraz „płaczą”. Dopóki to działało, było inaczej.
Sam na blogu opisywałem przypadki „przeginania” z widżetami…

Krzysiek 29 listopada 2012, 12:16

Ciekawa sprawa z Google, dzisiaj przez przypadek włączyłem sprawdzanie błędów W3C Walidator dla strony http://www.google.pl (SZOK – 25 errorów – 2 warningi). Jak to jest że google nie trzyma się standardów W3C a jednocześnie wymagają od stron poprawności (popdobno wpływa na PR i SERPY). Może warto zadac takie pytanie (prawdopodobnie bez odpowiedzi) dla mata i innych ?

Sebastian Miśniakiewicz 29 listopada 2012, 12:23

Już od dawna strona Google nie waliduje :) – to logiczne: przecież nie każdy webmaster musi znać standardy W3C.
Poza tym przeglądarki poprawiają za nas niektóre problemy…
Liczy się jakość serwisu, jego popularność, oczywiście i linki – jak dla mnie fakt, że W3C jest „ignorowany” to dobra wiadomość.
Gdyby W3C grało wazną rolę ludzie skupialiby się na pierdołach, a nie na konkretach. To pierwsze – to dla mnie nie zamknięty tag. To drugie – cool treść w serwisie, funkcje niedostępne u konkurencji itp. Jak myślisz, co jest ważniejsze dla użytkowników?

Krzysiek 29 listopada 2012, 12:39

Dzięki za szybką odpowiedź i publikację :-) zgadzam się z Tobą, użytkownik ma w nosie jakie tagi itd. chce treści – informacji. Co do standardów W3C każdy webmaster powinien je znać i stosować, bez tego powrócilibyśmy do la 90-tych gdzie trzeba było pisać oddzielny kod serwisu dla różnych przeglądarek. Inna sprawa że przez google, facebooki i inne czasami jest wręcz niemożliwe utrzymanie standardów bo każdy chce jakiś swój znacznik w kodzie wstawić. No ale skoro trzymanie standardów W3C jest wskazówką dla webmasterów aby strona była wyżej lepiej itd to Google powinna się też tego trzymać. To tak jakby policjant wymagał przestrzegania zasad ruchu a sam ich nie przestrzegał – chyba bardzo trafne :-) HE He He w naszym pięknym poukładanym świecie. A propo naszego świata z powodu zbliżajacego się jego końca pozwolę sobie, a co tam:

Życzę wszystkim wesołego końca świata :-)

Sebastian Miśniakiewicz 29 listopada 2012, 12:44

” No ale skoro trzymanie standardów W3C jest wskazówką dla webmasterów aby strona była wyżej lepiej itd to Google powinna się też tego trzymać.”

Krzysiek, ja nie znam żadnej wypowiedzi oficjalnej z Google na ten temat :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *