Etyka branży SEO, Search Console

Dlaczego należy mieć dodane do Search Console wersje strony Z oraz BEZ www

temida, sądGłupota i nieodpowiedzialność „specjalistów SEO” sięga niekiedy poziomu absurdu. Mimo, że pewnych działań nie da się wykonać bez pozostawienia śladów to jednak fakt, że ktoś zrezygnował z ich usług SEO potrafi tak bardzo sfrustrować „speców”, że będą „kopać dołki pod stroną Klienta”.

Wczoraj na Forum Pomocy Google dla Webmasterów Dominik zadał następujące pytanie

przekazałem firmie dane dostępowe do mojej witryny na wordpressie. Mieli prowadzić optymalizacje celem pozycjonowania. Obecnie z tą firmą już nie współpracuję. Zmieniłem hasło do witryny. Dodam, że żadne inne konta użytkowników nie powstały, moje jest jedyne. Zweryfikowałem własność witryny poprzez dodanie metatagu do nagłówka w sekcji head w wordpressie – weryfikacja zakończona sukcesem. Zrobiłem to korzystając z nieznanego tej firmie konta e-mail (oczywiście korzystając z google search console), więc wykluczam możliwość posługiwania się danymi. Obecnie chcę ukryć stronę w wynikach wyszukiwania google. Uddawało się to przez miesiąc, po tym zauważyłem, że akcja usunięcia URL została anulowana. Do dnia dzisiejszego usuwałem URL kilkakrotnie, za każdym razem akcja była anulowana po jednym dniu. Mam podejrzenie, że ktoś, tj. ta firma, również zweryfikowała własność witryny korzystając z własnego konta e-mail i narzędzi webmaster i po prostu za każdym razem, gdy ja ukrywam stronę w wynikach wyszukiwania, anuluje moje usunięcie. Czy mam rację? Czy taka sytuacja jest możliwa?

Zasugerowałem Dominikowi, aby dodała do Search Console drugą wersję swojego serwisu – z/bez www – i aby sprawdził, czy czasem nie ma tam dodanego jakiegoś użytkownika.

Dzisiaj pojawiła się odpowiedź

dziś rano zweryfikowałem stronę bez www i na liście właścicieli widniał e-mail tamtej firmy

Nie wiem, co powiedzieć – takie zachowanie ze strony firmy SEO to skrajna głupota i nieodpowiedzialność, wskazująca na totalny brak jakiejkolwiek etyki zawodowej.

Komentarz

Wszystkich „specjalistów SEO”, którzy zniżają się do takich praktyk informuję, że tego typu działania to świadome działanie na szkodę firmy – a za to – przy udokumentowaniu – można spotkać się w sądzie.

A właścicieli stron po raz kolejny uczulam, aby po zakończeniu współpracy z firmą SEO usuwały ją z Search Console.

Plus – aby zawsze miały dodane do SC dwie wersje strony – Z oraz BEZ www.

GD Star Rating
loading...
Dlaczego należy mieć dodane do Search Console wersje strony Z oraz BEZ www, Dlaczego należy mieć dodane do Search Console wersje strony Z oraz BEZ www, 9.5 out of 10 based on 10 ratings Dlaczego należy mieć dodane do Search Console wersje strony Z oraz BEZ www

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

AdamD 30 maja 2016, 19:32

Rozwiązanie jest proste, żeby zweryfikować witrynę w GCS trzeba „coś” zrobić na stronie lub serwerze (przez ftp). Wystarczy usunąć te „coś” i po sprawie. Przyznaję rację, że trzeba dodawać stronę bez i z bo choć to inne „konta” to działania są wspólne (np. dodawanie mapy) jak i usuwanie przytoczone w przykładzie.

Tomeq 31 maja 2016, 11:09

Myślicie, że agencja SEO nie ma nic innego do roboty niż „na złość” zmuszać wyszukiwarkę do indeksowania witryny swojego byłego klienta? I za każdym razem wyczekiwać w napięciu aż zmieni ustawienia? Błagam… :)

Sebastian Miśniakiewicz 31 maja 2016, 12:44

@Tomeq,

musiałeś mało widzieć, że nie spotkałeś się z takimi kwestiami.

OK – to zapewne nie była mega agencja – ale widziałem takie myki nie tylko robione przez freelancerów, ale i osoby mające nieduże firmy …

Branża SEO to mała branża – a ludzie są niestety cholernie nieprzygotowani do tego, że Klient „ma czelnosć” rozwiązać umowę – i najzwyczajniej w świecie się mszczą.

Mam nadzieję, że osoba, którą to dotknęło, wyjaśni sprawy – a może nawet doprowadzi ją przed oblicze Temidy i … wygra

Seo 2 czerwca 2016, 13:51

Sebastian weź się sam zastanów jeszcze raz nad tym co tu napisałeś :)

Sebastian Miśniakiewicz 2 czerwca 2016, 14:04

Drogi Anonimowy Czytelniku,

możesz rozwinąć myśl? :)

Colin 6 czerwca 2016, 20:09

Google mógłby raz na zawsze skończyć z tym rozróżnianiem nie-www i www. Gdy około 8 lat temu analizowałem Nutchem i Lucene strony główne polskiej części internetu, prawie każdą różnicą między nie-www a www był jakiś rotacyjny baner, inna wartość licznika wyświetleń albo ktoś dodał nowy wpis między pobraniem jednej wersji a drugiej, nie zdarzało nawet przez 0,01% czasu żeby były dwie zupełnie różne strony. Kilka *.gov.pl dawniej wymagających początkowego www teraz już go nie wymaga, więc sytuacja jest jeszcze lepsza.
Bing, który jest prawie pod każdym innym względem gorszy niż Google, rozwiązał to prawidłowo i nawet bez przekierowania nie indeksuje podwójnie.

daro 20 grudnia 2016, 15:54

tak pieknie pisze Pan o dopieszczaniu stron, szkoda ze swojej nie czyta i lieterówki robi, i to w wizytówce

Sebastian Miśniakiewicz 20 grudnia 2016, 16:04

Każdy może zrobić literówkę – strona firmowa jest nowa i jeszcze jest szlifowana
Gdzie jest ta literówka – czy też mam ją znaleźć sam ? :)

AndrzejW 18 lutego 2017, 8:47

Witam,
A ja nie mogę usunąć takiego dodatkowego „właściciela”, pokazuje się komunikat „Nie mogliśmy cofnąć weryfikacji adresu (…). Dostęp do Google Analytics jest wciąż możliwy.”
Co można zrobić w takiej sytuacji?
Pozdrawiam-
Andrzej

Sebastian Miśniakiewicz 20 lutego 2017, 19:18

Aby cofnąć weryfikację należy usunąć sposób, w jaki jej dokonano – zatem w tym przypadku usunąć ze strony kod GA (pytanie tylko, ile tych kodów masz, i – czy nie chcesz usunąć samego siebie?)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *