Wyszukiwarka Google

Direct answers – kolejna zmiana, która promuje wartościowe serwisy

autor 1446 artykułów opublikowanych na blogu

Jako właściciel firmy SEOProfi pomagam zwiększać ruch na portalach tematycznych, generować większą sprzedaż w sklepach internetowych oraz pozyskiwać zapytania od nowych klientów ze stron firmowych.

Bloga, którego czytasz,  założyłem w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Ekspert pomagam rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

OPINIE I KOMENTARZE

AndrzejObserwator 9 czerwca 2016, 17:32

Google przespał rewolucję social, próba wejścia z G+ zakończyła się katastrofą. Tymczasem Facebook/Twitter nie udostępnia swoich danych Googlowi, z czego więc przygotują Direct Answers, oczywiście z tego co mają, a mają w czołówce pytamy.pl , zapytaj.onet.pl/ i tym podobne serwisy, gdzie gimbaza przygotowuje odpowiedzi w stylu “twoja stara”. Wyobraźcie sobie skomplikowane pytanie i odpowiedź “twoja stara” :))))) Załóżmy inny scenariusz, przykładowo zaczną zasysać odpowiedzi z najlepszego serwisu z pytaniami i odpowiedziami techpedia.pl, tak na logikę zassają odpowiedź i puszczą zamiast wiki, czy Google naprawdę myśli, że ktoś jest tak głupi, że pozwoli im na to od tak za frajer zasysać swoją robotę. Uważam, że google powinien zostać przy szukaniu tam, gdzie odpowiedzi są pewne czyli tylko w wikipedii.

Sebastian Miśniakiewicz 12 lipca 2016, 17:24

Tu nie ma żadnej filozofii i tego typu testy są bez sensu :)
To logiczne, że jak ktoś jest w DA to będzie miał większy ruch

SEOmaniak 6 września 2018, 10:57

Chyba nie bardzo https://www.similarweb.com/website/techpedia.pl serwis techpedia w wyszukiwarce praktycznie nie istnieje (2%). To jakaś chora taktyka, mając taką bazę zdominowaliby w googlu całe DA. Dawno nie widziałem tak zmarnowanego potencjału.

Sebastian Miśniakiewicz 6 września 2018, 14:03

A patrzyłeś na linki? – bo nie wiem, to im SEO ro, ale zajechał serwis spamem “jak ta lala” …

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *