Wyszukiwarka Google
27 kwietnia 2013
Matt Cutts

Matt CuttsNa SearchEngineLand ukazał się krótki wywiad, jaki przeprowadził Danny z Mattem. Poniżej jego krótkie streszczenie

(D.S) Dlaczego Webmasterzy w przypadku ręcznych filtrów nie są informowani dokładnie (w każdej sytuacji) o tym, co spowodowało przewinienie?

(M.C) Na przestrzeni czasu znacznie poprawiliśmy komunikację z webmasterami w tym zakresie. Dążymy do tego, aby wiadomości były bardziej konkretne.

(D.S) W sytuacji, gdy ktoś dostanie powiadomienie, które nie wskazuje dokładnie na rodzaj przewinienia (linki, ukryty tekst itp.) czy taka osoba może poprosić o doprecyzowanie (przez prośbę o ponowne rozpatrzenie)?

(M.C) Nie ma takiej możliwości. Jeżeli coś jest nie do końca jasne zalecamy odwiedzenie Forum Pomocy Google dla Webmasterów; po uzyskaniu tam pomocy (odnośnie tego, co należy zmienić/poprawić na stronie) należy napisać prośbę o ponowne rozpatrzenie. Od siebie dodam – opisując w niej to, co zostało poprawione na stronie/poza stroną (linki np.).

Matt dodaje, że Google (nadal) nie informuje webmastera (po wysłaniu prośby) o postępie prac nad wnioskiem. Powód?

We don’t have the resources to have a one-on-one conversation with every single webmaster, but we do reply to some reconsideration requests with more information and advice.

„nie mamy wystarczających mocy, aby prowadzić konwersacje face-to-face z każdym webmasterem; jednak na niektóre wnioski odpowiadamy (można domyśleć się, że w sytuacji, gdy prośba została odrzucona) w sposób, dzięki któremu webmaster uzyskuje dodatkowe informacje.

(D.S.) Jeżeli ludzie nie dostają dokładniejszych informacji, co mają robić?

(M.C) Odwiedzić Forum i tam zapytać o szczegóły.

=============

Z tej krótkiej rozmowy można wyciągnąć dwa wnioski

  1. Na chwilę obecną gdy dostałeś powiadomienie o ręcznej karze i nie wiesz „co dalej”, należy odwiedzić Forum Google, gdzie uzyska się pomoc w diagnozie przyczyny problemu (każde powiadomienie o karze zawiera w sobie zachętę do zadania pytania na Forum)
  2. Google pracuje nad rozbudowywaniem powiadomień, aby były bardziej konkretne i jasne – nadal jednak nie mamy informacji o tym, aby każde powiadomienie o ręcznym filtrze zawierało w sobie dokładną wskazówkę co do przyczyny nałożenia kary.

Danny zwraca uwagę jeszcze na jedną rzecz – jego zdaniem (zwłaszcza) w trudniejszych kwestiach warto, aby w dyskusje aktywniej włączali się pracownicy Google. Podparte zostało to przykładem Mozilli, gdzie dopiero pracownik Google wskazał konkretną stronę, która była zafiltrowana (nie cały serwis). W sumie nic dziwnego – pracownik Google ma z pewnością lepsze Narzędzia, plus dokładnie wie, za co strona dostała przewinienie. Podobnie było w przykładzie BBC, które też dostało powiadomienie o nienaturalnych linkach – i tutaj też dotyczyło ono tylko jednej podstrony serwisu. 

U nas chyba nie wygląda to źle – nie śledzę za często anglojęzycznych czy niemieckojęzycznych for, ale osobiście kojarzę tylko jedną sytuację na polskim Forum, gdzie Kaspar wskazał inne rozwiązanie problemu :). Jak na tysiące postów, które przeczytałem i około 5000 tysięcy, w których brałem udział, nie jest to chyba zły wynik :)

GD Star Rating
loading...
Danny Sullivan i Matt Cutts - Q&A, Danny Sullivan i Matt Cutts - Q&A, 6.7 out of 10 based on 7 ratings Danny Sullivan i Matt Cutts - Q&A
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

decent 27 kwietnia 2013, 15:31

„Forum Google, gdzie uzyska się pomoc w diagnozie przyczyny problemu” czyli kto udzieli tej pomocy czy tak jak na Polskim forum użytkownicy ?? Którzy lubią wychodzić przed szereg i popisywać się swoją wiedzą ???

Już wiele takich rad czytałem ze strony polskich userów, najpierw analiza strony i się sypie index.html nie przekierowany na domenę, duplikat stron, słaba treść, ukryty tekst a na końcu wisienka analiza linkowania i zawsze to samo, dlaczego to nie Polski pracownik google napisze odpowiedzi.

Tych zapytań na forum nie ma zbyt wiele jak ktoś rżenie głupa i kupował linki lub korzystał z SWL-i to wiadomo że nie warto nawet kiwnąć palcem ale są ludzie którzy mają np: sklepy pod opieką pseudo SEO-wców, Ci wspaniali sełowcy idąc po najmniejszej linii oporu sklepy linkowali na różne tanie ale kiedyś tam skuteczne metody i jak sklep się zacznie sypać w wynikach okazuje się że nie potrafią odkręcić swoich poczynań, wtedy do akcji wkracza właściciel sklepu zadaje pytania i dostaje stek różnych porad od userów którzy znają wytyczne GOOGLE ale i tak nie wiedzą za co jest filtr.

To jest ogólna paranoja GOOGLE a i nie jestem właścicielem sklepu którego dotknęło coś takiego ale widzę na forum co się dzieje i że te rady są do (__!__) bo zawierają mnóstwo faktycznie celnych porad ale niekoniecznie pomogą wyjść z filtra.

Może jednak szanowne google przeszło na ręczną robotę zwłaszcza przy ręcznych filtrach.

Ton 1 maja 2013, 18:54

Filtry służą do wyciągania kasy od właścicieli witryn, a nie do poprawiania wyników wyszukiwania. Skoro nie są w stanie jasno poinformować jaki problem jest z domeną (bo nie mają zasobów), tym bardziej nie mają zasobów na to, by każdą domenę rzetelnie przeanalizować. Ich automaty działają tak że nawet ludzie z google nie mają pojęcia, o co chodzi (wystarczy porównać wypowiedzi poszczególnych pracowników).

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *