30 maja 2014
Wyszukiwarka Google

Kilka dni temu Google wprowadziło kolejną wersję Pandy – nazwaną Panda 4.0. Update jest ukierunkowany na wyszukiwanie stron o niskiej jakości (np. brak oryginalnej treści). Wiele osób myli Pandę z Pingwinem – ten drugi ma za zadanie wychwycić strony linkowane słabymi linkami. Należy jednak zaznaczyć, że zaróno Panda, jak i Pingwin, prowadzą do tego samego – strona notuje drastyczne spadki widoczności w naturalnych wynikach wyszukiwania Google.

Obserwując w ostatnich dniach dyskusje w Sieci poświęcone tej aktualizacji algorytmu czy rozmawiając z osobami, nie tylko z branży,

ten co prowadzi sklep zauważył, niezależnie do czego doda strony lecą w dół

mam wrażenie, że przy okazji Pandy 4.0 “po cichu” wprowadzono kolejną aktualizację Pingwina – lub też mają miejsce “stress testy” przed wdrożeniem jakiegoś dużego updatu.

Dosyć wymowne są komentarze ze strony branżowców na forum PIO w wątku poświęconym e-weblinkowi, którzy utrzymują, że w przypadku nowych stron są problemy z podnoszeniem pozycji np. za pomocą linków z jednego z systemów wymiany linków: e-weblinka

spadek-skutecznosci-e-weblinka

Należy podkreślić, że część osób zauważa, że to nie tylko chodzi o e-weblinka, tylko o … wszelkie metody związane z pozycjonowaniem (przypis: czyli katalogi, fora, precle itp.)

Po ostatniej Pandzie nic nie chce wchodzić w TOPy

Czyżby Google znalazło w końcu receptę na pozycjonerów używających szybkich technik pozycjonowania ?

Pojawiają się także i odmienne opinie

co do świeżych domen to wchodzą jak zawsze.

jednak są one w zdecydowanej mniejszości.

Jak widać – dzieje się :)

System rezerwacji wizyt online dla Twojego gabinetu, salonu, klubuTestuj przez 30 dni !
Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

    GD Star Rating
    loading...
    Czyżby Google w końcu udało się "utrudnić życie" pozycjonerom?

    3.31012

    OPINIE I KOMENTARZE

    Jacek 30 maja 2014, 10:05

    Moim zdaniem wszystko działa, tylko widoczne jest to po jakimś czasie; i właśnie dłuższym czasem oczekiwania na pozycję zasiali panikę, bo już “nic nie wchodzi w topy w 3 dni” :)

    Tomasz Wydra 30 maja 2014, 10:05

    Ale szybkie metody też trzeba umieć używać. One działają i działały. Mam przykład, że działają uruchomiony po ostatnich zmian.

    Ja obstawiam, że dziś jest dzień. W nocy uderzy ;)

    Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:45

    Tomek, masz rację. Tylko jest znacznie więcej osób, które nie mogą pozwolić sobie na ryzyko “uwalenia” domeny w stosunku do tych, dla których wbicie się na tydzień-dwa w TOPy to okazja do zarobku. I coraz więcej z nich dostrzega korzyści płynące z pracy nad stroną – zwłąszcza, jak ich strona po raz kolejny wpadła w filtr za nienaturalne linki przychodzące…

    Marek 30 maja 2014, 10:11

    Panda w Polsce już została wprowadzona? BO jak narazie na sklepie nie widzę żadnych różnic a treść jak to często bywa to kopiuj/wklej od producenta.

    Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:43

    Wiele serwisów, które tak robią, są daleko – Kaspar już 2 lata temu o tym mówił, że najczęstszy błąd właścicieli sklepów, którzy myślą o wysokich pozycjach, to treść stricte od producentó – i TYLKO TAKA.

    adam 30 maja 2014, 10:23

    Tak zauważyłem moja strona kilka dni temu wyleciała poza top 10 ale powoli zaczyna wracać. A strona na pewno ma unikalne treści pisane przez soecjaliste

    Marko 30 maja 2014, 10:24

    Zobacz, że to może być tez taka psychologiczna gra ze strony Google – tu przymrozimy, tutaj zrobimy małą anomalię od algorytmu, tam znowu damy random w pozycjach 1-5 i 8-12 :)
    Nie zdziwiłbym się gdyby tak było

    Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:42

    Z tego, co ja obserwuję, to im mniej patrzysz się na linki teraz, tym lepiej. Liczy się marka witryny – a ją samymi, kiepskimi linkami nie zbudujesz – i to właśnie Google uczyło się ostatnio – wyłapywaniem braku korelacji między linkami a reputacją domeny :)

    Krzysiek 30 maja 2014, 14:09

    Ja miałem ostatnio tak że strona siedzi w top 10 wylatuje następnego dnia na 70 i po 2 dniach wraca do top 10 więc nigdy nic nie wiadomo :(

    Maciej Wrona 30 maja 2014, 10:26

    Znów bez konkretów – dzieje się owszem, ale to normalne przy każdej aktualizacji – przypomnijcie sobie październik 2013 i miesiąc “mrozów” – tutaj będzie to samo, bo nadal linki to główny czynnik rankingowy, a Panda jakaś nieudolna, bo strona w całości jako JPG linkowana e-weblinkiem przez 301 jak siedziała tak siedzi :-)

    Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:41

    Moim zdaniem linki mają moc, ale coraz lepiej są weryfikowane. Karolina z polskim SQT odwala kawał roboty…

    Rafał 31 maja 2014, 10:40

    Napisałem komentarz ale widzę gdzieś go wcięło :), to teraz napisze trochę inaczej, bez podawania konkretnych adresów :). Wciąż są równi i równiejsi i chyba w sumie tak już pozostanie. Jakoś dziwnie firmy które wykładają spore pieniądze na Adwordsy są dalej wysoko w wyszukiwarce pomimo, że prowadzą do nich linki naprawdę kiepskiej jakości. Chyba że to po prostu przypadek?:) Ale w to jakoś nie chce mi się wierzyć :).

    Nie da się jednak ukryć, że serwisy z oryginalną treścią nawet bez linków są bardzo wysoko w wyszukiwarce. To myślę jest pozytyw :)

    Sebastian Miśniakiewicz 31 maja 2014, 10:44

    Musiałeś wpaść do spamu – za dużo tam wpada rzeczy, abym przeglądał go regularnie :)

    Odpowiadając na Twoje pytanie – musisz zacząć myśleć inaczej niż “krzykacze”.

    Nigdy nie wiesz, czy dana strona nie mogłąby być wyżej niż jest. Miałem przypadki filtrów, gdzie strony spadały o dosłownie parę pozycji w SERPach – a nie tak, jak większość pisze, że filtr to “zawsze +20 czy +50”.

    Rzeczywistość jest bardziej złożona – trzeba chcieć/umieć ją zobaczyć i … wyciągnąć wnioski :)

    Rafał 31 maja 2014, 11:01

    Do krzykacza mi daleko ale prawda jest taka, że google nie na wszystkich patrzy jednakowo. Taki to “przywilej” monopolisty :). Czy to źle czy dobrze? Zależy po której stronie się znajdujemy :).

    Co do filtra zgadzam się, że pozycje strony nie muszą spaść o kilkadziesiąt pozycji, wystarczy kilka lub kilkanaście, też miałem takie przypadki.

    Sebastian Miśniakiewicz 31 maja 2014, 11:47

    Rafał,

    nie miałem na myśli Ciebie :)

    Jak coś jest nie tak z Twoją stroną możesz zawsze wpaść na Forum Google, gdzie ja czy inni pomożemy znaleźć rozwiązanie – dzięki feedbackowi od użytkowników udało się kilka rzeczy załatwić (bugów), sam jak widzę, że coś jest nie tak zgłaszam “wyżej” – wolę pracować niż narzekać.

    wojtek witajeczkewieczki 1 czerwca 2014, 13:06

    Hej, jak zawsze ciekawostki na blogi, jak bede miał chwile czasu to przeczytam i dodam coś od siebie. Taki załapałem wstępi i jak ktoś myli pande a pineguina to już niezłym gościem … ale i tak widać na stronie eweblinka że ludzie młuca , zwykle chyba są to własciciele stron albo jacyś pseudo testerzy , ( chodzi mi o money anchor txt ) ok to do napisania ;)
    Pozdrawiam serdecznei

    Sebastian Miśniakiewicz 1 czerwca 2014, 17:33

    No włąśnie, te testy to są rzeczywiście pseudo – bo pisać o czymś, że działa w danej chwili to tak, jak pisać, że można jeździć 200 km/h w terenie zabudowanym. Bo i owszem, można, ale … pytanie jak długo i … czy jest to bezpieczne

    wojteksondande 2 czerwca 2014, 8:03

    Artykuł raczej informujący :) ja zauważam że niektóre Twoje rady i sugestie są na wagę złota :)

    Sebastian Miśniakiewicz 2 czerwca 2014, 8:09

    Dzięki – takie komentarze są dla blogera “na wagę złota” :)

    Skomentuj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii