Wyszukiwarka Google

Czyżby Google w końcu udało się „utrudnić życie” pozycjonerom?

Kilka dni temu Google wprowadziło kolejną wersję Pandy – nazwaną Panda 4.0. Update jest ukierunkowany na wyszukiwanie stron o niskiej jakości (np. brak oryginalnej treści). Wiele osób myli Pandę z Pingwinem – ten drugi ma za zadanie wychwycić strony linkowane słabymi linkami. Należy jednak zaznaczyć, że zaróno Panda, jak i Pingwin, prowadzą do tego samego – strona notuje drastyczne spadki widoczności w naturalnych wynikach wyszukiwania Google.

Obserwując w ostatnich dniach dyskusje w Sieci poświęcone tej aktualizacji algorytmu czy rozmawiając z osobami, nie tylko z branży,

ten co prowadzi sklep zauważył, niezależnie do czego doda strony lecą w dół

mam wrażenie, że przy okazji Pandy 4.0 „po cichu” wprowadzono kolejną aktualizację Pingwina – lub też mają miejsce „stress testy” przed wdrożeniem jakiegoś dużego updatu.

Dosyć wymowne są komentarze ze strony branżowców na forum PIO w wątku poświęconym e-weblinkowi, którzy utrzymują, że w przypadku nowych stron są problemy z podnoszeniem pozycji np. za pomocą linków z jednego z systemów wymiany linków: e-weblinka

spadek-skutecznosci-e-weblinka

Należy podkreślić, że część osób zauważa, że to nie tylko chodzi o e-weblinka, tylko o … wszelkie metody związane z pozycjonowaniem (przypis: czyli katalogi, fora, precle itp.)

Po ostatniej Pandzie nic nie chce wchodzić w TOPy

Czyżby Google znalazło w końcu receptę na pozycjonerów używających szybkich technik pozycjonowania ?

Pojawiają się także i odmienne opinie

co do świeżych domen to wchodzą jak zawsze.

jednak są one w zdecydowanej mniejszości.

Jak widać – dzieje się :)

GD Star Rating
loading...
Czyżby Google w końcu udało się "utrudnić życie" pozycjonerom?, Czyżby Google w końcu udało się "utrudnić życie" pozycjonerom?, 3.3 out of 10 based on 12 ratings Czyżby Google w końcu udało się "utrudnić życie" pozycjonerom?

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Jacek 30 maja 2014, 10:05

Moim zdaniem wszystko działa, tylko widoczne jest to po jakimś czasie; i właśnie dłuższym czasem oczekiwania na pozycję zasiali panikę, bo już „nic nie wchodzi w topy w 3 dni” :)

Tomasz Wydra 30 maja 2014, 10:05

Ale szybkie metody też trzeba umieć używać. One działają i działały. Mam przykład, że działają uruchomiony po ostatnich zmian.

Ja obstawiam, że dziś jest dzień. W nocy uderzy ;)

Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:45

Tomek, masz rację. Tylko jest znacznie więcej osób, które nie mogą pozwolić sobie na ryzyko „uwalenia” domeny w stosunku do tych, dla których wbicie się na tydzień-dwa w TOPy to okazja do zarobku. I coraz więcej z nich dostrzega korzyści płynące z pracy nad stroną – zwłąszcza, jak ich strona po raz kolejny wpadła w filtr za nienaturalne linki przychodzące…

Marek 30 maja 2014, 10:11

Panda w Polsce już została wprowadzona? BO jak narazie na sklepie nie widzę żadnych różnic a treść jak to często bywa to kopiuj/wklej od producenta.

Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:43

Wiele serwisów, które tak robią, są daleko – Kaspar już 2 lata temu o tym mówił, że najczęstszy błąd właścicieli sklepów, którzy myślą o wysokich pozycjach, to treść stricte od producentó – i TYLKO TAKA.

adam 30 maja 2014, 10:23

Tak zauważyłem moja strona kilka dni temu wyleciała poza top 10 ale powoli zaczyna wracać. A strona na pewno ma unikalne treści pisane przez soecjaliste

Marko 30 maja 2014, 10:24

Zobacz, że to może być tez taka psychologiczna gra ze strony Google – tu przymrozimy, tutaj zrobimy małą anomalię od algorytmu, tam znowu damy random w pozycjach 1-5 i 8-12 :)
Nie zdziwiłbym się gdyby tak było

Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:42

Z tego, co ja obserwuję, to im mniej patrzysz się na linki teraz, tym lepiej. Liczy się marka witryny – a ją samymi, kiepskimi linkami nie zbudujesz – i to właśnie Google uczyło się ostatnio – wyłapywaniem braku korelacji między linkami a reputacją domeny :)

Krzysiek 30 maja 2014, 14:09

Ja miałem ostatnio tak że strona siedzi w top 10 wylatuje następnego dnia na 70 i po 2 dniach wraca do top 10 więc nigdy nic nie wiadomo :(

Maciej Wrona 30 maja 2014, 10:26

Znów bez konkretów – dzieje się owszem, ale to normalne przy każdej aktualizacji – przypomnijcie sobie październik 2013 i miesiąc „mrozów” – tutaj będzie to samo, bo nadal linki to główny czynnik rankingowy, a Panda jakaś nieudolna, bo strona w całości jako JPG linkowana e-weblinkiem przez 301 jak siedziała tak siedzi :-)

Sebastian Miśniakiewicz 30 maja 2014, 10:41

Moim zdaniem linki mają moc, ale coraz lepiej są weryfikowane. Karolina z polskim SQT odwala kawał roboty…

Rafał 31 maja 2014, 10:40

Napisałem komentarz ale widzę gdzieś go wcięło :), to teraz napisze trochę inaczej, bez podawania konkretnych adresów :). Wciąż są równi i równiejsi i chyba w sumie tak już pozostanie. Jakoś dziwnie firmy które wykładają spore pieniądze na Adwordsy są dalej wysoko w wyszukiwarce pomimo, że prowadzą do nich linki naprawdę kiepskiej jakości. Chyba że to po prostu przypadek?:) Ale w to jakoś nie chce mi się wierzyć :).

Nie da się jednak ukryć, że serwisy z oryginalną treścią nawet bez linków są bardzo wysoko w wyszukiwarce. To myślę jest pozytyw :)

Sebastian Miśniakiewicz 31 maja 2014, 10:44

Musiałeś wpaść do spamu – za dużo tam wpada rzeczy, abym przeglądał go regularnie :)

Odpowiadając na Twoje pytanie – musisz zacząć myśleć inaczej niż „krzykacze”.

Nigdy nie wiesz, czy dana strona nie mogłąby być wyżej niż jest. Miałem przypadki filtrów, gdzie strony spadały o dosłownie parę pozycji w SERPach – a nie tak, jak większość pisze, że filtr to „zawsze +20 czy +50”.

Rzeczywistość jest bardziej złożona – trzeba chcieć/umieć ją zobaczyć i … wyciągnąć wnioski :)

Rafał 31 maja 2014, 11:01

Do krzykacza mi daleko ale prawda jest taka, że google nie na wszystkich patrzy jednakowo. Taki to „przywilej” monopolisty :). Czy to źle czy dobrze? Zależy po której stronie się znajdujemy :).

Co do filtra zgadzam się, że pozycje strony nie muszą spaść o kilkadziesiąt pozycji, wystarczy kilka lub kilkanaście, też miałem takie przypadki.

Sebastian Miśniakiewicz 31 maja 2014, 11:47

Rafał,

nie miałem na myśli Ciebie :)

Jak coś jest nie tak z Twoją stroną możesz zawsze wpaść na Forum Google, gdzie ja czy inni pomożemy znaleźć rozwiązanie – dzięki feedbackowi od użytkowników udało się kilka rzeczy załatwić (bugów), sam jak widzę, że coś jest nie tak zgłaszam „wyżej” – wolę pracować niż narzekać.

wojtek witajeczkewieczki 1 czerwca 2014, 13:06

Hej, jak zawsze ciekawostki na blogi, jak bede miał chwile czasu to przeczytam i dodam coś od siebie. Taki załapałem wstępi i jak ktoś myli pande a pineguina to już niezłym gościem … ale i tak widać na stronie eweblinka że ludzie młuca , zwykle chyba są to własciciele stron albo jacyś pseudo testerzy , ( chodzi mi o money anchor txt ) ok to do napisania ;)
Pozdrawiam serdecznei

Sebastian Miśniakiewicz 1 czerwca 2014, 17:33

No włąśnie, te testy to są rzeczywiście pseudo – bo pisać o czymś, że działa w danej chwili to tak, jak pisać, że można jeździć 200 km/h w terenie zabudowanym. Bo i owszem, można, ale … pytanie jak długo i … czy jest to bezpieczne

wojteksondande 2 czerwca 2014, 8:03

Artykuł raczej informujący :) ja zauważam że niektóre Twoje rady i sugestie są na wagę złota :)

Sebastian Miśniakiewicz 2 czerwca 2014, 8:09

Dzięki – takie komentarze są dla blogera „na wagę złota” :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *