5 lutego 2013 | Aktualizacja: 1 kwietnia 2013
Filtry, bany
Usuwanie linków za pomocą narzędzia od Google

Usuwanie linków za pomocą narzędzia od GoogleStrona otrzymała filtr (ręczny) za nienaturalne linki przychodzące. Linki prowadziły z systemów i giełd linków. Po zablokowaniu witryny w tychże systemach, zgodnie ze wskazówkami, jakie swego czasu opublikowałem na blogu, nadszedł czas użycia narzędzia do usuwania linków (disavow tool)

Dokładnie przeanalizowano wszystkie 1000 domen widocznych w Narzędziach domen. Zgodnie z procedurą podjęto najpierw próbę usunięcia linków, ponieważ jednak po analizie okazało się, że były to SWLe, zablokowano w nich domenę. Jednocześnie wycofano się z reklamy w giełdach linków – po czym użyto narzędzia disavow tool. Zgłoszenie powinno było zatem zadziałać – wszystko na to wskazywało.

Po paru dniach przyszła jednak odmowna odpowiedź – strona nadal narusza Wskazówki Google dla Webmasterów.

Poprosiłem o przesłanie pliku disavow.txt. Analiza wpisanych do pliku stron nie budziła wątpliwości  zostały właściwie wytypowane. Coś jednak innego wydało się podejrzane – w pliku zamiast

domain:nazwa_domeny

zastosowano zapis

domain:http://nazwa_domeny

Postanowiłem poszukać potwierdzenia, że to zapis w pliku “http://” sprawił, że narzędzie nie zadziała.  Był to jedyny możliwy trop, którym poszedłem. Skoro bowiem wykluczono około 99% procent linków, wcześniej blokując domenę w SWLach, usuwając ją z giełd linków – co innego mogło być przyczyną? Owszem, Google opublikowało wszędzie informacje o zapisie “domain”nazwa_domeny” – jednak potrzebowałem pewności, że to właśnie “http://” jest przyczyną odrzucenia zgłoszenia.

Uzyskałem sprzeczne lub niejednoznaczne informacje w tej kwestii – nie udało się od razu uzyskać 100% potwierdzenia na to, że plik disavow.txt z domenami zaczynającymi się od “http://” jest wadliwy i nie zadziała. Część osób mówiło – jest OK, inne – “http://” nie można użyć – ale bez dowodu.

Do czasu – kiedy JohnMu znalazł chwilę czasu i odpisał na pytanie

http://” is not a part of a domain, it’s a protocol for a specific page on that domain. If you do “domain:” submissions, they should be just “domain:example.com

czyli “http://” nie jest częścią domeny, jest protokołem konkretnej strony znajdującej się na domenie. Używając wykluczenia domeny – “domain:” używamy po prostu jej nazwy – bez protokołu (i bez www).

Dzisiaj zatem po raz kolejny użyto disavow tool’a, zaś strona jutro zostanie zgłoszona do powtórnego rozpatrzenia. Liczę na pozytywną informację od Google w ciągu tygodnia. Jak dostane feedback, dam znać!

EDIT

Po poprawieniu pliku i wysłaniu do Google filtr nałożony na domenę został zdjęty. Wymagało to jednak jeszcze jednego zgłoszenia i poprawy pliku – w międzyczasie Google zaktualizowało listę 1000 przykładowych domen i trzeba było część z nich (nowych) przeanalizować.

System rezerwacji wizyt online dla Twojego gabinetu, salonu, klubuTestuj przez 30 dni !
Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.

    GD Star Rating
    loading...
    Czy zapis "http://" przy domenie w pliku disavow.txt jest błędem

    8.61011

    OPINIE I KOMENTARZE

    Kamil 5 lutego 2013, 9:24

    Czy dobrze rozumiem. Jeżeli mam setki linków site-wide, to nie powinienem w disavov wklejać ich wszystkich adresów http:// tylko umieścić domain:nazwa_domeny.pl ?

    Sebastianie, a jak to wygląda w takiej sytuacji. 1 lutego zgłaszam wniosek o ponowne rozpatrzenie wniosku. W międzyczasie Google “odkryje” nowe linki i pojawią się one w GWT. Te linki będą “złe”. Czas rozpatrzenia wniosku to czasami miesiąc czasu. Co mam w takim wypadku zrobić? Przy każdym nowych linkach w GWT aktualizować link disavov? Potem, po miesiącu otrzymam informację, że dalej witryna nie spełnia wskazówek jakościowych, gdyż osoba sprawdzająca wniosek będzie widzieć te “nowe linki” i do nich się przyczepi. Jak najlepiej wyjść z takiej sytuacji?

    Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 10:10

    Tak Kamil – wklejasz

    domain:twojadomena.pl – a nie

    http://twojadomena.pl/1.html
    http://twojadomena.pl/2.html
    http://twojadomena.pl/3.html

    Co do linków – nie są one aktualizowane aż tak często. Musisz po prostu zrobić dobrą analizę linków – i to moim zdaniem wystarczy.
    Nie znam takiej sytuacji, jak opisałeś. Często jest tak, że cos przeoczymy. Często “wydaje się nam”, że wskazanie 70% złych linków (wyłuskanych z Narzędzi) wystarczy do zdjęcia filtra – a tymczasem znam przypadki, gdzie ilośc w okolicy 90% była niewystarczająca. No cóż – Google “wymusza” na webmasterach dokładność…
    Sama zaś aktualizacja pliku jest wskazana, jak … masz odmowę. Bo to znaczy, że coś nie zostało uwzględnione. Więc sprawdzasz raz jeszcze, aby upewnić się, że nic nie zostało pominięte. Z reguły to wystarcza.

    Kamil 5 lutego 2013, 10:30

    Dziękuje Sebastianie za rzeczową odpowiedź.

    Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 10:48

    No problem – na blogu ma być merytorycznie i kulturalnie. Dwie zasady, których trzymałem się, trzymam i będę się trzymać :)

    Łukasz 5 lutego 2013, 10:32

    Ja miałem podobną sytuację. Około 90% linków z GWT (przeważnie wyniki xr) uwzględniłem w disavow i otrzymałem odpowiedź odmowną. Próbuję wobec tego jeszcze raz bez http://.
    Co ciekawe to sporo linków z tej listy już nie ma w GWT więc coś jednak wykorzystują z tego pliku

    Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 10:49

    To musisz więcej dodać – na forum Google był taki wątek swego czasu – o ile pamietam John odpowiedział, że … za mało zostało zgłoszone :)
    Tak, poszło do zgłoszenia.

    Windows 8 Forum 5 lutego 2013, 11:20

    Ten wpis przyda się wielu osobom :) Narzędzie będzie miało pewnie więcej podpowiedzi i opisów ale póki co jako BETA nie razi użytecznością :P

    Dawid 5 lutego 2013, 11:38

    To ja troszkę z innej beczki. Wiadomo że niektóre linki mogę szkodzić pozycji. Chętnie dowiedziałbym się jak należało to sprawdzić. Np poszło kilka blastów i google mógł wyczuć nienaturalny wzrost linków a następnie spadek (właściciele forów usuwają linki). Współczynniki domeny dostają obniżenie wartości (tak to widzę). Na ile może pomóc usunięcie słabszych linków?

    Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 12:28

    No cóż, do pewnego czasu Google nie zwraca uwagi (w kontekście nakładania kary) na kiepskie linki.
    Ale jak masz tylko takie linki, to prędzej czy później może się to odbić czkawką – jest to logiczne; a i wspominano o tym w wielu miejscach w Sieci – także i John Mueller.
    Zawsze możesz użyć narzędzia disavow tool’a, jak widzisz, że coś się dzieje. Pamiętajmy, że to jest nowe narzędzie – moim zdaniem niedługo nie będziemy musieli sobie tym zawracać głowy.

    Szymon 20 lutego 2013, 14:33

    Sebastian, rozumiem, że jeżeli nie mam linków site wide tylko same pojedyncze adresu URL to wtedy mogą stosować metodę z http np:

    http://www.domena1.pl/a
    http://www.domena2.pl/a
    http://www.domena3.pl/a

    czy powinny wyglądać w ten sposób:

    http://www.domena1.pl/a
    http://www.domena2.pl/a
    http://www.domena3.pl/a

    Sebastian Miśniakiewicz 20 lutego 2013, 15:19

    Jak używsz linków – to dajesz pełny adres – jak podałeś

    gms247 12 marca 2013, 15:49

    Hej a jak będzie z subdomenami czy zapisać tak do wykluczania:?

    domain:aaa-bbbb.cccc.pl
    czy

    domain:cccc.pl

    Sebastian Miśniakiewicz 12 marca 2013, 15:52

    Wykluczasz
    a) po kolei subdomeny, jak chcesz wykluczyc kilka
    b) jak wykluczasz wszystkie podajesz domene główną :)

    webmater102 31 marca 2013, 22:36

    Witam. Sebastianie zrób edit na końcu artykułu i napisz czy się udało i czy od razu jak jeszcze raz wysłaliście do ponownego rozpatrzenia? I ile czekaliście od ponownego wysłania? Wiadomo, że czas oczekiwania jest różny, ale warto jakbyś podał takie info jakiś konkretny prawdziwy przykład mieliby czytelnicy do wglądu :)

    Mnie to bardzo ciekawi – dalsza historia tego rozpatrzenia.

    webmater102 1 kwietnia 2013, 12:30

    I bardzo wielka prośba, a zarazem myślę, że bardzo wartościowy wpis dla czytelników. Mianowicie wklejenie przykładowego pliku disavow oraz pliku do sqt z opisem co zmieniłeś – taki szablon. To byłoby według mnie super – konkretnie pokazane co i jak.

    Jest to możliwe do zrobienia ?

    Sebastian Miśniakiewicz 1 kwietnia 2013, 12:40

    A co Ci da plik pod konkretną domenę? Każda domeną jest inna. O tym zaś, na co zwracać uwagę tworząc taki plik pisałem już wiele razy.
    Podobnie pismo do SQT – podpisujesz to, co zrobiłeś. Że zablokowałeś domenę w SWlach, że usunąłeś linki z takich a takich domen – a resztę, gdzie to nie było możliwe, umieściłeś w pliku.
    Pamiętaj o dwóch rzeczach – zwykli webmasterzy nie muszą używać narzędzia. A ci, co zdobywali linki wszędzie, gdzie to możliwe było, doskonale wiedzą, co napisać.

    Leave reply to Kamil anuluj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii