Filtry, bany
5 lutego 2013
Usuwanie linków za pomocą narzędzia od Google

Usuwanie linków za pomocą narzędzia od GoogleStrona otrzymała filtr (ręczny) za nienaturalne linki przychodzące. Linki prowadziły z systemów i giełd linków. Po zablokowaniu witryny w tychże systemach, zgodnie ze wskazówkami, jakie swego czasu opublikowałem na blogu, nadszedł czas użycia narzędzia do usuwania linków (disavow tool)

Dokładnie przeanalizowano wszystkie 1000 domen widocznych w Narzędziach domen. Zgodnie z procedurą podjęto najpierw próbę usunięcia linków, ponieważ jednak po analizie okazało się, że były to SWLe, zablokowano w nich domenę. Jednocześnie wycofano się z reklamy w giełdach linków – po czym użyto narzędzia disavow tool. Zgłoszenie powinno było zatem zadziałać – wszystko na to wskazywało.

Po paru dniach przyszła jednak odmowna odpowiedź – strona nadal narusza Wskazówki Google dla Webmasterów.

Poprosiłem o przesłanie pliku disavow.txt. Analiza wpisanych do pliku stron nie budziła wątpliwości  zostały właściwie wytypowane. Coś jednak innego wydało się podejrzane – w pliku zamiast

domain:nazwa_domeny

zastosowano zapis

domain:http://nazwa_domeny

Postanowiłem poszukać potwierdzenia, że to zapis w pliku „http://” sprawił, że narzędzie nie zadziała.  Był to jedyny możliwy trop, którym poszedłem. Skoro bowiem wykluczono około 99% procent linków, wcześniej blokując domenę w SWLach, usuwając ją z giełd linków – co innego mogło być przyczyną? Owszem, Google opublikowało wszędzie informacje o zapisie „domain”nazwa_domeny” – jednak potrzebowałem pewności, że to właśnie „http://” jest przyczyną odrzucenia zgłoszenia.

Uzyskałem sprzeczne lub niejednoznaczne informacje w tej kwestii – nie udało się od razu uzyskać 100% potwierdzenia na to, że plik disavow.txt z domenami zaczynającymi się od „http://” jest wadliwy i nie zadziała. Część osób mówiło – jest OK, inne – „http://” nie można użyć – ale bez dowodu.

Do czasu – kiedy JohnMu znalazł chwilę czasu i odpisał na pytanie

http://” is not a part of a domain, it’s a protocol for a specific page on that domain. If you do „domain:” submissions, they should be just „domain:example.com

czyli „http://” nie jest częścią domeny, jest protokołem konkretnej strony znajdującej się na domenie. Używając wykluczenia domeny – „domain:” używamy po prostu jej nazwy – bez protokołu (i bez www).

Dzisiaj zatem po raz kolejny użyto disavow tool’a, zaś strona jutro zostanie zgłoszona do powtórnego rozpatrzenia. Liczę na pozytywną informację od Google w ciągu tygodnia. Jak dostane feedback, dam znać!

EDIT

Po poprawieniu pliku i wysłaniu do Google filtr nałożony na domenę został zdjęty. Wymagało to jednak jeszcze jednego zgłoszenia i poprawy pliku – w międzyczasie Google zaktualizowało listę 1000 przykładowych domen i trzeba było część z nich (nowych) przeanalizować.

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Kamil 5 lutego 2013, 9:24

Czy dobrze rozumiem. Jeżeli mam setki linków site-wide, to nie powinienem w disavov wklejać ich wszystkich adresów http:// tylko umieścić domain:nazwa_domeny.pl ?

Sebastianie, a jak to wygląda w takiej sytuacji. 1 lutego zgłaszam wniosek o ponowne rozpatrzenie wniosku. W międzyczasie Google „odkryje” nowe linki i pojawią się one w GWT. Te linki będą „złe”. Czas rozpatrzenia wniosku to czasami miesiąc czasu. Co mam w takim wypadku zrobić? Przy każdym nowych linkach w GWT aktualizować link disavov? Potem, po miesiącu otrzymam informację, że dalej witryna nie spełnia wskazówek jakościowych, gdyż osoba sprawdzająca wniosek będzie widzieć te „nowe linki” i do nich się przyczepi. Jak najlepiej wyjść z takiej sytuacji?

Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 10:10

Tak Kamil – wklejasz

domain:twojadomena.pl – a nie

http://twojadomena.pl/1.html
http://twojadomena.pl/2.html
http://twojadomena.pl/3.html

Co do linków – nie są one aktualizowane aż tak często. Musisz po prostu zrobić dobrą analizę linków – i to moim zdaniem wystarczy.
Nie znam takiej sytuacji, jak opisałeś. Często jest tak, że cos przeoczymy. Często „wydaje się nam”, że wskazanie 70% złych linków (wyłuskanych z Narzędzi) wystarczy do zdjęcia filtra – a tymczasem znam przypadki, gdzie ilośc w okolicy 90% była niewystarczająca. No cóż – Google „wymusza” na webmasterach dokładność…
Sama zaś aktualizacja pliku jest wskazana, jak … masz odmowę. Bo to znaczy, że coś nie zostało uwzględnione. Więc sprawdzasz raz jeszcze, aby upewnić się, że nic nie zostało pominięte. Z reguły to wystarcza.

Kamil 5 lutego 2013, 10:30

Dziękuje Sebastianie za rzeczową odpowiedź.

Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 10:48

No problem – na blogu ma być merytorycznie i kulturalnie. Dwie zasady, których trzymałem się, trzymam i będę się trzymać :)

Łukasz 5 lutego 2013, 10:32

Ja miałem podobną sytuację. Około 90% linków z GWT (przeważnie wyniki xr) uwzględniłem w disavow i otrzymałem odpowiedź odmowną. Próbuję wobec tego jeszcze raz bez http://.
Co ciekawe to sporo linków z tej listy już nie ma w GWT więc coś jednak wykorzystują z tego pliku

Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 10:49

To musisz więcej dodać – na forum Google był taki wątek swego czasu – o ile pamietam John odpowiedział, że … za mało zostało zgłoszone :)
Tak, poszło do zgłoszenia.

Windows 8 Forum 5 lutego 2013, 11:20

Ten wpis przyda się wielu osobom :) Narzędzie będzie miało pewnie więcej podpowiedzi i opisów ale póki co jako BETA nie razi użytecznością :P

Dawid 5 lutego 2013, 11:38

To ja troszkę z innej beczki. Wiadomo że niektóre linki mogę szkodzić pozycji. Chętnie dowiedziałbym się jak należało to sprawdzić. Np poszło kilka blastów i google mógł wyczuć nienaturalny wzrost linków a następnie spadek (właściciele forów usuwają linki). Współczynniki domeny dostają obniżenie wartości (tak to widzę). Na ile może pomóc usunięcie słabszych linków?

Sebastian Miśniakiewicz 5 lutego 2013, 12:28

No cóż, do pewnego czasu Google nie zwraca uwagi (w kontekście nakładania kary) na kiepskie linki.
Ale jak masz tylko takie linki, to prędzej czy później może się to odbić czkawką – jest to logiczne; a i wspominano o tym w wielu miejscach w Sieci – także i John Mueller.
Zawsze możesz użyć narzędzia disavow tool’a, jak widzisz, że coś się dzieje. Pamiętajmy, że to jest nowe narzędzie – moim zdaniem niedługo nie będziemy musieli sobie tym zawracać głowy.

Szymon 20 lutego 2013, 14:33

Sebastian, rozumiem, że jeżeli nie mam linków site wide tylko same pojedyncze adresu URL to wtedy mogą stosować metodę z http np:

http://www.domena1.pl/a
http://www.domena2.pl/a
http://www.domena3.pl/a

czy powinny wyglądać w ten sposób:

http://www.domena1.pl/a
http://www.domena2.pl/a
http://www.domena3.pl/a

Sebastian Miśniakiewicz 20 lutego 2013, 15:19

Jak używsz linków – to dajesz pełny adres – jak podałeś

gms247 12 marca 2013, 15:49

Hej a jak będzie z subdomenami czy zapisać tak do wykluczania:?

domain:aaa-bbbb.cccc.pl
czy

domain:cccc.pl

Sebastian Miśniakiewicz 12 marca 2013, 15:52

Wykluczasz
a) po kolei subdomeny, jak chcesz wykluczyc kilka
b) jak wykluczasz wszystkie podajesz domene główną :)

webmater102 31 marca 2013, 22:36

Witam. Sebastianie zrób edit na końcu artykułu i napisz czy się udało i czy od razu jak jeszcze raz wysłaliście do ponownego rozpatrzenia? I ile czekaliście od ponownego wysłania? Wiadomo, że czas oczekiwania jest różny, ale warto jakbyś podał takie info jakiś konkretny prawdziwy przykład mieliby czytelnicy do wglądu :)

Mnie to bardzo ciekawi – dalsza historia tego rozpatrzenia.

webmater102 1 kwietnia 2013, 12:30

I bardzo wielka prośba, a zarazem myślę, że bardzo wartościowy wpis dla czytelników. Mianowicie wklejenie przykładowego pliku disavow oraz pliku do sqt z opisem co zmieniłeś – taki szablon. To byłoby według mnie super – konkretnie pokazane co i jak.

Jest to możliwe do zrobienia ?

Sebastian Miśniakiewicz 1 kwietnia 2013, 12:40

A co Ci da plik pod konkretną domenę? Każda domeną jest inna. O tym zaś, na co zwracać uwagę tworząc taki plik pisałem już wiele razy.
Podobnie pismo do SQT – podpisujesz to, co zrobiłeś. Że zablokowałeś domenę w SWlach, że usunąłeś linki z takich a takich domen – a resztę, gdzie to nie było możliwe, umieściłeś w pliku.
Pamiętaj o dwóch rzeczach – zwykli webmasterzy nie muszą używać narzędzia. A ci, co zdobywali linki wszędzie, gdzie to możliwe było, doskonale wiedzą, co napisać.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii