Optymalizacja stron

Czy zamieszczenie tego samego opisu produktu na Ceneo/Allegro czy w podobnym serwisie może zaszkodzić pozycji sklepu w Google ?

18 komentarzy

Temat przygotowywania własnych opisów dla produktów oferowanych w sklepie kontra korzystania z przygotowanych przez producenta/dyskrybutora gotowych wzorców poruszany jest często w dyskusjach związanych z widocznością kart produktów w wyszukiwarce Google.

Z  reguły mało który właściciel sklepu poświęca swój czas i środki na tworzenie oryginalnych opisów produktów, tłumacząc to tak: „nie da się dla każdego produktu przygotować nowego opisu, bo mam ich przecież tysiące”.

Nie przekonuje mnie taka odpowiedź – skoro nawet księgarnie internetowe potrafią opisać książkę „po swojemu” to znaczy, że się da – trzeba tylko chcieć oraz móc (z tym drugim jednak łączą się duże nakłady finansowe, więc jestem w stanie zrozumieć, dlaczego więcej osób chce niż może).

Czy coś się zmieniło w tym zakresie ?

Z pytaniem dotyczącym wykorzystania identycznych opisów jak na sklepie w serwisie rodzaju Amazona zmierzył się ostatnio John

„Czy jak umieścimy w serwisach jak Amazon takie same opisy produktów jak w naszym sklepie internetowym, to czy może to wpłynąć na ranking naszej witryny”?

John zaprezentował odpowiedź w postaci wyników ankiety:

  • lubię widzieć kopie (opisów) – 13%
  • wolę różne wyniki – 31%
  • chciałbym napisać się zimnego piwa – 56%

wybierając najczęściej wybierany „piwny wariant” :)

Ponieważ jego odpowiedź, nie została zrozumiana przez pytającego, to za chwilę deprecyzował:

A co chcesz osiągnąć (publikując w innym miejscu kopię swoich opisów)? Produkty na Twojej stronie nie będą rankowały wyżej/lepiej w sytuacji, gdy będziesz powielał  na innych stronach ich treść.

Oryginalna odpowiedź

Well, what do you want to achieve with it? They’re not going to rank more or better by spreading the same content out.(…)

Problem z duplikatami jest stary i (nie) łatwy do ogarnięcia

Nie jest łatwo rankować w Google kolejnemu sklepowi z tym samym opisem produktu, a i samo Google często (prawie zawsze?) pokazuje wyżej w wynikach wyszukiwania porównywarki cenowe zamiast sklepów. 

Gdybym miał jednak własny sklep, to zadbałbym o to, aby czymś się wyróżnić – powielanie w kolejnym sklepie po raz n-ty opisu produktu zaciągniętego z bazy danych producenta, na logikę nie jest projakościowym działaniem i przygotowałbym super opis dla produktów zamieszczonych na swojej witryny, a do „Amazona i innych” dostarczył „gorszy” opis (=mniej zasobny w treść), czyli … ten od producenta. Duży serwis, z racji swojej mocy, powinien mimo tego i tak z „okrojonym” serwisem rankować wysoko, dzięki czemu będziemy mieli w topie wyszukiwarki nie tylko „Amazona”, ale i naszą witrynę (z lepszym opisem), a nie konkurenta (gdy to on, a nie my, przygotuje unikalny opis).

PS

W wątku na Twitterze zwróciła moją uwagę jedna wypowiedź

Identical title = 1 URL ranked (whoever is more authoritative, often Amazon)

Different title = both URLs ranked

„identyczny tytuł – w wyszukiwarce rankuje jeden url, najczęściej należący do domeny z większym autorytetem, czyli do Amazona; zaś jak dostępne są różne tytuły dla tego samego opisu to w Google rankują oba urle”

Jest to niby jakieś rozwiązanie, ale moim zdaniem chwilowe – za chwilę Google coś zmieni w algorytmie i … wyindeksuje nasz sklep (bo będzie miał ten sam opis, tylko inny tytuł)

 

GD Star Rating
loading...
Czy zamieszczenie tego samego opisu produktu na Ceneo/Allegro czy w podobnym serwisie może zaszkodzić pozycji sklepu w Google ?, Czy zamieszczenie tego samego opisu produktu na Ceneo/Allegro czy w podobnym serwisie może zaszkodzić pozycji sklepu w Google ?, 5.5 out of 10 based on 2 ratings Czy zamieszczenie tego samego opisu produktu na Ceneo/Allegro czy w podobnym serwisie może zaszkodzić pozycji sklepu w Google ?
autor 1380 artykułów opublikowanych na blogu

Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Top Contributor pomaga rozwiązywać te problemy na oficjalnym Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google?

Tak, chcę >>


Opinie i Komentarze

Piotr 12 sierpnia 2018, 17:36

Czy jest sens robienia przekierowań starych adresów stron w witrynie na nowe (został zmieniony CMS) jeśli nie prowadzą do nich żadne linki zewnętrzne?

Sebastian Miśniakiewicz 12 sierpnia 2018, 18:01

Można nie robić – ale warto wówczas uważnie śledzić błędy w Search Console, bo … linki jakieś mogą istnieć (których nie widać w żadnych narzędziach).
Plus zadbać o dobrą sitemapę
PS
Domyślam się, ze chodzi o nową stronę, skoro piszesz o braku linków :)

Piotr 12 sierpnia 2018, 18:44

A dlaczego w tym przypadku ważna jest sitemapa?

Sebastian Miśniakiewicz 12 sierpnia 2018, 18:53

Sitemapa to taka wskazówka dla Google o Twojej nowej strukturze serwisu – robot prędzej czy później „przegryzie się przez stronę” – i jak wierzyć Johnowi, to jest w stanie samodzielnie „odkryć” duże zmiany w serwisie i szybciej je zaindeksować.
Nie wiem, jak duża jest twoja strona – jak jest mała, to wystarczy zaprosić bota na stronę przez Search COnsole, z opcją pobrania nie tylko docelowej strony, ale wszystkich, do których prowadzą umieszczone na tej stronie linki.

Piotr 12 sierpnia 2018, 21:18

Właśnie strona jest na WordPress site ma 50000 i na indeksacje niektórych wpisów trzeba czekać kilkanaście dni czy to przez to że mapy nie ma, czy moze cos nie tak z pingowaniem?

Sebastian Miśniakiewicz 12 sierpnia 2018, 21:48

Pingowanie nic nie da, jak strony są kiepskie – bez adresu trudno się wypowiadać, ale nawet mając adres to takich rzeczy nie robi się w komentarzach – tu trzeba poświęcić trochę godzin pracy
Do WordPressa masz wtyczki od generowania sitemap – znajdź jakąś i zainstaluj (ale i tak miej na uwadze jakość strony, a w tym przypadku też i strukturę – wpisy, strony, kategorie, tagi)

qwerty33 18 sierpnia 2018, 18:01

Czy na przykład taki tytuł wpisu na blogu Nowoczesne i ładne samochody sportowe tanio.
będzie dobrym wyborem biorąc pod uwagę, że wyszukiwań jako całość ma 150 razy a same ładne samochody sportowe wyszukiwane są np. 8000 razy.
Czy lepiej będzie może dać tytuł ładne samochody sportowe (konkurencja dużo większa) oraz rozbudowywać go do long tail w treści oraz w treści użyć słowo nowoczesne i ładne, tanie po kilka razy lub powtórzyć cały tytuł?

Sebastian Miśniakiewicz 19 sierpnia 2018, 0:42

Weź pod uwagę, że jak analizujesz ilość wyszukiwań, to spora ich część jest „nabijana” przez agencje seo czy właścicieli stron, którzy sprawdzają sobie pozycje
Lepiej myśłeć o potencjalnych użytkownikach poza tym, niż tworzyć coś na siłę, co źle wygląda, ale jest „zgodne z ilościami wyszukiwania” :)

Piotrek 19 sierpnia 2018, 23:24

Dobre agencje SEO, sztucznie nabijają ruch na frazy, których normalni ludzie nie wyszukują. Potem reszta pozycjonuje pod boty i wszyscy się cieszą, że mają kluczowe frazy a klient płaci za wydmuszki tak naprawdę :-)

Sebastian Miśniakiewicz 19 sierpnia 2018, 23:59

Myślisz, że wszystkie frazy? :) – nie sądzę. Obserwuję to dla wielu fraz dla wielu, różnych stron – popatrz, ile ludzi teraz myśli o tym, aby być wysoko. Ba – ile osób sprawdza swoje reklamy w Adwords w Google, a nie w przygotowanym do tego celu narzędziu.
PS
Co nie zmienia faktu, że są różne „agencje” – znam jedną dużą, która Klientom kiedyś robiła Adwords, który przy braku połączenia kont wpadał w organic – no i Klient widział, że ma ruch „z Google”…

Michał Skup 19 sierpnia 2018, 11:36

Osobiście nigdy bym nie kliknął w taki artykuł – sam tytuł wygląda (i jest) pisany pod SEO więc nie oczekiwałbym po nim wartościowej treści. Przy tytule pomyślałbym bardziej o klikalności niż o słowach kluczowych, w treści natomiast umieściłbym słowa powiązane z tematem oraz zadbał o to żeby temat był wyczerpujący + dodał parę ciekawostek na temat samych aut i ich producentów, zwiększy to long tail ale i wrażenia czytelników. Nie przesadzałbym ze słowami kluczowymi takimi jak „nowoczesne” i „ładne”, celowałbym bardziej w synonimy i odpowiednie anchor tagi przy linkowaniu.

Piotrek 19 sierpnia 2018, 23:19

Tere fere, jakość? Opis producenta, który wie co sprzedaje. Sklepy kopiują opis i sprzedają produkt 10% taniej niż te, które zatrudniają copywitera by stworzyć unikalny opis dla produktu, którego w większości nigdy nie widziały na oczy, a własnoręcznie wykonane foty to już zbędny wydatek chyba że przyjdzie zwrot. Efekt, na topach drożyzna tych samych produktów, które można kupić w sklepach internetowych za mniejsze pieniądze na dalszych stronach w wynikach wyszukiwarki. To amerykańskie SI jeszcze nie rozumie relacji jakości do ceny, która dla konsumenta ma kluczowe znaczenie. Dzięki tej jakości właśnie od jakiegoś czasu tak się dzieje. Taniej można już kupić coś stacjonarnie niż przez internet, dokładnie na odwrót niż było wcześniej. Ech dajcie na razie spokój z tą jakością bo widać, że kasa tam na razie rządzi tylko a sieć to zbiór naganiaczy na produkty i usługi tego co więcej zapłaci.

Darecki 21 sierpnia 2018, 12:34

Czy jak mam słowo kluczowe w tytule strony np. słowo kluczowe nazwaproduktu – nazwa firmy

wpisując w treści strony „słowo kluczowe nazwa produktu” google wzmacnia to słowo kluczowe tak jakbym je wpisał bez nazwy produktu w treści?

Sebastian Miśniakiewicz 23 sierpnia 2018, 10:08

Nikt nie wie, jak to działa do końca – obecnie, przy zaawansowanymw drażanius ztucznej inteligencji oraz Rank Brain bardziej patrzyłbym się na korzyść, jaką osiągnie użytkownik, który trafi na tę stronę

Na logikę użycie tego samego sformułowania i tu, i tu, pomoże – no chyba, że będzie to tak poupychane, ze „algorytm się zbuntuje” :)

Adam 25 sierpnia 2018, 19:01

Czy duplikacja wewnętrzna tytułów stron kategorii w sklepie internetowym np. we wszystkich kategoriach (klapki, sandały itp) jest „wyprzedaż damskich butów” wpływa również na gorszą widoczność stron produktów do których linki z tych kategorii prowadzą?

Sebastian Miśniakiewicz 6 września 2018, 1:25

Tytuł kategorii nie ma wpływu na tytuł produktu – no chyba, że będzie wyżej w wyszukiwarce i mniej osób będzie kupować, bo zamiast produktu zobaczą stronę kategorii (a ludzie są leniwi i nie chce się im „szperać po stronie” w poszukiwaniu tego, co chcą kupić)
Czyli wpływ jest bardziej moim zdaniem pośredni niż bezpośredni.
Ale to tak, jak media społecznościowe – nie mają wpływu na pozycje, ale jak ktoś, po przeczytaniu Twojego posta z linkiem np. do wpisu na blogu, napisze swój własny wpis i PODLINKUJE Twój artykuł – to mamy już do czynienia z pośrednim wpływem na pozycję strony docelowej w Google (a im lepsza jest strona, która do Ciebie linkuje, tym większą jakość, a co za tym idzie także i wpływ na pozycję w Google Twojej strony, ma linkująca strona)

adm 1 września 2018, 22:16

Czy jak mam stronę o adresie domena.pl?id=strona i zmienię później adres na domena.pl/strona i strona będzie widoczna pod dwoma adresami to google potraktuje to jako duplikacje i warto zrobić przekierowanie ze starego adresu?

Sebastian Miśniakiewicz 6 września 2018, 1:20

Dwa razy TAK :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii

Więcej w Optymalizacja stron
Mobile-first Index – przydatne informacje

(update: 17-06-2018) 17 maja napisałem o nowym komunikacie rozsyłanym przez Google  w ramach Search Console - zgodnie z zapowiedziami dla...

Zamknij