Wyszukiwarka Google
28 lipca 2011

Jak wiadomo przekierowanie 301 niesie za sobą pewne „straty” – Google informuje oficjalnie o tym, że nie całą moc przekierowywanej strony/domeny przejdzie na nową lokalizację.

A co stanie się w dosyć często występującej sytuacji, gdzie zmieniamy szatę graficzną i strukturę serwisu – czy zmiana wyglądu strony może sama w sobie spowodować jej spadek w wynikach wyszukiwania Google?

Na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć twierdząco. Dlaczego tak się może stać?

O pozycji strony w Google nie decydują tylko linki – zgodnie ze starą zasadą „Linking is the Queen” (moim zdaniem mającą coraz mniejsze zastosowanie), ale także i zawartość strony – Content is the king (co z kolei uważam, że ostatnio bardzo zyskało na znaczeniu). Jeżeli na nowej stronie pominiemy coś, co znajdowało się na starej (np. fragment tekstu z pewnym sformułowaniem, pod którym dana strona wyświetlała się ona wysoko w Google) – no cóż, rzeczą oczywistą jest, że pozycja strony pod daną frazę musi spaść.

Bardzo często webmasterzy zmieniają np. silnik sklepu internetowego i nie robią przekierowań na nowe adresy.  Jeżeli sklep istnieje już od długiego czasu i ma swoich wiernych „ambasadorów”, posiada liczne komentarze na forach i recenzje/opisy/testy produktów na blogach – po zmianie silnika osoby wchodząc przez taki odnośnik zobaczą piękne „Page not found”. Całą pracę, z wielu lat, „trafi”. To z punktu użytkoników. Ale z punktu widzenia Google będzie to samo – „biedny robocik” będzie „zasuwał” po odnośnikach, tysiącach odnośników, i za każdym razem na końcu widział informację, że takiej strony nie ma. Oj, po takim bugu czasami miesiącami trzeba wracać do pozycji sprzed przenosin – a często też nie udaje się ich odzyskać…

Sugestia Matt’a na uniknięcie ewentualnych spadków (pomimo tego, że w wielu sytuacjach Google potrafi „się połapać” w zmianach i przekierowania działają bardzo dobrze) jest bardzo prosta. Należy przeprowadzić kilka testów z nowym design’em, aby chociaż na przykładzie kilku stron stwierdzić, że wszystko gra i można dokonać przejścia na nową wersję strony.

Po co, ktoś zapyta, testy?

A po to, aby móc wykluczyć ewentualne spadki wpływem przekierowania. Jeżeli na testach polecą nam strony pod frazy, na których nam zależy – to mamy czarno na białym dowód na to, że to nowa struktura spowodowała spadek tych stron. Jeżeli jednocześnie zaś wprowadzilibyśmy nową szatę wraz z przekierowaniami – to łatwo można byłoby dojść do mylnych wniosków.

Pamiętajmy zatem o tym, aby zmiany na stronach robić z głową :)

GD Star Rating
loading...
O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

bceuropa 28 lipca 2011, 14:29

Generalnie uważam, że ze zmiany layoutu można zrobić super korzystny zabieg SEO. Oczywiście robiąc to z głową :)

seowariat 5 sierpnia 2011, 8:29

„bceuropa” możesz rozwinąć Swoją wypowiedź? Ja z kolei uważam, że po zmianie templatki strona spada w dół, ale nieznacznie, więc kilka pozycji to jeszcze nie tragedia:)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *