25 lipca 2011 | Aktualizacja: 21 stycznia 2017
Optymalizacja stron

Pytanie, jakie zostało zadane Mattowi, brzmiało:

Zarządzam 3 stronami, które sprzedają te same produkty – na 3 różnych domenach. Każda strona ma inne podejście do tematu (sprzedaży), inną strukturę cen, grupę odbiorców itp. Czy Google takie podejście traktuje jako spam/black hat SEO?

Z jednej strony – jeżeli strony na poszczególnych domenach różnią się – wyglądem, podejściem do sprzedaży, strukturą – i jeżeli tych stron jest tylko parę – to jest to nie “takie złe” (w oryginale: not so bad). Gdyby było ich 300 czy … 3000, to już sprawa nie byłaby taka prosta :).

Z drugiej jednak strony sprzedawany jest jeden i ten sam produkt. Co innego, gdyby np. na jednej domenie sprzedawano swetry męskiej, na drugiej damskie, a na trzeciej buty. Sprzedawanie produktów na kilku domenach jest w porządku, w sytuacji, gdy są to to różne produkty. A tutaj mamy sytuację, gdy są one identyczne.

Posiadając jedną domenę mamy “czas” na zbudowanie dla niej dobrej reputacji. Przy kilku domenach musimy nasze wysiłki rozłożyć na kilka stron i nie jesteśmy fizycznie w stanie zapewnić każdej takiej samej uwagi i dbałości, jak w sytuacji, gdy mamy sklep tylko na jednej domenie. Przy większej ilości domen – nie mówiąc już o np. 100 – prędzej czy później pojawia się treść generowana automatycznie i strony zaczynają coraz bardziej upodabniać się do siebie, co nie podoba się użytkownikom i … co było przyczyną wprowadzenia rok temu, a właściwie ponad rok temu w maju update’u algorytmu o nazwie Mayday, który uderzył zwłaszcza w długi ogon sklepów, które posiadały ofertę (strony) nie różniące się zbytnio od swojej konkurencji.

Oczywiście takie działania jest czasochłonne i męczące, ale to właściciele sklepów, którzy dbają o swój biznes, ciągle go rozwijając, mają najmniej problemów z update’ami algorytmu – a właściwie to wypatrują ich z niecierpliwością, ponieważ z reguły oznaczają one dla nich znaczące wzrosty pozycji, a w konsekwencji i zwiększenie sprzedaży.

Chcesz zwiększyć widoczność Twojej strony w Google? Umów się ze mną na 15 minut bezpłatnych konsultacji. Sprawdzę na czym stoimy i co mogę dla Ciebie zrobić





    SEBASTIAN
    MIŚNIAKIEWICZ
    Autor bloga,
    specjalista SEO
    Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

    Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Google dla Webmasterów.

    OPINIE I KOMENTARZE

    Medianna.pl 26 lipca 2011, 8:56

    Cała sprawa to oczywiście nie sprzedaż tych samych produktów na wielu domenach bo domen może być miliony, naszych własnych jak i konkurentów. Sprawa opiera się tutaj u unikalny “content” – unikalna treść opisów to jest coś na czym zależy google. Sebastianie mniemam że też tak rozumujesz tylko słów zabrakło albo ja tak zrozumiałem

    Seo-Profi 26 lipca 2011, 9:09

    Masz rację. Ale zostało też podkreślone coś, na co mało osób zwraca uwagę. Załóżmy, że lubisz rośliny i masz 2 ogrody. Poświęcisz każdemu z nich wystarczającą ilość czasu? :) Niestety, nie. Zrobisz tylko to, co jest konieczne w jednym – i już drugi “zacznie upominać się o swoje prawa”. Podobnie jest ze stronami – łatwiej jest z jednego sklepu stworzyć lidera niż z kilku stron kilku liderów. Moim zdaniem taki był przekaz ze strony Matta, z czym się w pełni zgodzę :) – patrząc się na ostatnie zmiany w Google widać, że jakość w końcu zaczyna górować – a to oznacza, że nadchodzą “ciężkie czasy” dla tych, którzy będą chcieli promować swoje niedopracowane serwisy – będzie im trudniej. A nawet jak już wypromują, to zaraz jakiś inny, “odpicowany”, szybko ich wyprzedzi.
    Teraz widzimy w SERPach dziwne skoki i wahania pozycji – ale to moim zdaniem tylko uspokajanie się algorytmu po ostatnich zmianach – a co one przyniosą zobaczymy niedługo, kiedy w sieci zaczną się pojawiać pierwsze komentarze na ten temat :)

    Prowital.pl 26 lipca 2011, 9:55

    Analogia do ogrodu to sedno sprawy biznesu na wielu domenach. Dobrze zadbasz o jedną jak o ogród. Każda następna będzie się cieszyła mniejszą uwagą, doba ma określoną ilość godzin.

    Wiem, wiem można wszystko zautomatyzować… z reguły na zapleczach, z reguły z wiadomym skutkiem…

    Seo-Profi 26 lipca 2011, 11:28

    Dlatego napisałem tylko o 2 ogrodach. Jakbym napisać chciał o 100 czy 1000 to … musiałbym znaleźć inną analogię :)

    Skomentuj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Inne wpisy z tej kategorii