Filtry, bany

Czy po częściowym zdjęciu filtra strona może wrócić w TOPy? Case study

Kilka dni temu w artykule odnośnie jednej z „SEO bajek” napisałem dlaczego po zdjęciu filtra pozycje strony w SERPach nie zawsze muszą podnieść się w stosunku do wartości sprzed nałożenia filtra. Jest to logiczne – jeżeli młody serwis posiadał przed nałożeniem filtra tylko(lub gros) nienaturalne linki to gdy do zdjęcia filtra należało takie linki w większości usunąć/zrzec się przez disavow tool.

Sytuacja taka jak przedstawiona wyżej to jednak niezmiernie rzadki przypadek – każda domena, która ma pewien staż w Sieci, „chcąc-nie-chcąc” MUSI mieć też i jakieś naturalne linki. A to oznacza, że wyjście z filtra MUSI spowodować wzrost ilości odwiedzin z SERPów – w stosunku do poziomu PO jego nałożeniu. Niekiedy ten wzrost jest spektakularny – pracuję aktualnie nad kilkoma domenami (strony siedzą w filtrach „za linki”) i chciałbym Wam pokazać efekt częściowego pozytywnego rozpatrzenia prośby o ponowne rozpatrzenie jednej ze stron.

Analizowana domena byłą (w sumie jest nadal) w filtrze ręcznym od marca 2014 roku. Pierwsza RRka została odrzucona (Google uznało, że to, co usunęliśmy to za mało…) Po drugiej prośbie o ponowne rozpatrzenie przyszedł od Google komunikat o zmianie klasyfikacji filtra – z dopasowania całkowitego w częściowe (BTW – zauważyłem, że bardzo często przy trudnych przypadkach Google najpierw zmienia klasyfikację „przewinienia”, a cofa je całkowicie po kilku kolejnych RRkach).

(…) zmieniliśmy jej (przewinienia witryny) stan, ale wciąż uważamy, że treści lub linki w witrynie naruszają nasze wskazówki dotyczące jakości.(…)

Efekt tego częściowego zgłoszenia robi jednak wrażenie – popatrzmy na poniższy wykres, który pokazuje jak wzrosły wejścia na stronę z naturalnych wyników wyszukiwania:

Już połowiczne wyjście z filtra niesie za sobą wzrost ruchu

W tym dniu, kiedy nastąpił uwidoczniony powyżej potężny wzrost ruchu z wyników naturalnych (z 34 do 2138 ! ) w Narzędziach został odnotowany równie mocny wzrost poziomu wyświetleń – ze 111 do … 8239 !

Zmiana statusu ręcznego filtra a zmiana poziomu wyświetleń

Co dalej?

Właściciel domeny już jest zadowolony :) – a na dniach zostanie wysłana kolejna RRka – ciekawy jestem, czy po jej zaakceptowaniu ruch wzrośnie do poziomu sprzed filtra – czyli o 100% w stosunku do obecnego (domena przed filtrem miała wejść lekko ponad 4 tys)

PS

Od dłuższego czasu obserwuję pojawianie się w polskiej blogosferze wpisów, w którym przedstawiane są wywody oraz dowody na to, że po zdjęciu filtra strona nie wraca na wysokie pozycje. Denerwuje mnie takie generalizowanie, ponieważ bazując na takich wpisach nierzetelne firmy SEO zachęcają swoich Klientów – właścicieli stron, których serwisy wpadną w filtr (notabene w wyniku działań tychże firm SEO) – do  kupna nowej domeny, argumentując to tak: „domeny nie da się już uratować”. Właściciel serwisu wierzy firmie SEO, kupuje nową domenę, po czym w praktyce bardzo często dzieje się tak, że … dostaje kolejny filtr. Kupuje trzecią domenę i … po raz trzeci ląduje w filtrze. Bajka? Nie – to, co opisałem to polska rzeczywistość. Miesiąc temu wyciągnąłem z filtra jedną z takich „pierwszych domen” – serwis stoi obecnie na trzeciej, pozycjonowanej obecnie takimi śmieciowymi linkami, że dziwię się, że ktoś tak jeszcze ma odwagę robić…. A profil linków pierwszej domeny jest naprawdę niezły.

Apel do właścicieli zafiltrowanych stron – nie dajcie się ogłupić !

Jeżeli ktoś utrzymuje, że starej domeny, która istnieje od lat, nie da się uratować, to lepiej zmienić „środowisko pracy” – warto też pamiętać, że w sytuacji, gdy strona wpadnie w filtr to umowę często można w prosty sposób rozwiązać – o czym pisałem w niedawnym wpisie.

Jeżeli posiadacie domenę już od pewnego czasu to ZAWSZE należy o nią walczyć – o czym świadczą przedstawione we wpisie wykresy; domeny, która wyszła z filtra na razie połowicznie :)

GD Star Rating
loading...
Czy po częściowym zdjęciu filtra strona może wrócić w TOPy? Case study, Czy po częściowym zdjęciu filtra strona może wrócić w TOPy? Case study, 5.4 out of 10 based on 9 ratings Czy po częściowym zdjęciu filtra strona może wrócić w TOPy? Case study

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Łukasz 14 września 2014, 17:06

Szkoda, że Pingwinowe tak nie wracają..

Sebastian Miśniakiewicz 14 września 2014, 18:01

Jak pisałem – jak ktoś zawali sobie profil „a la Pingwin” to trudno się dziwić, że nie wracają tak szybko :)
Prędzej czy później coś jednak tutaj się zmieni – wystarczy popatrzyć, jak teraz ludzie patrzą na jakość – kiedyś za pisanie o jakości było się prawie że na cenzurowanym, a dzisiaj – każdy dba o jakość.
Patrzę i oczom nie wierzę :)

bziku 15 września 2014, 9:34

Tyle, że większość tych osób co pisze, że strony nie da się uratować chodzi o to, że konkretna fraza nie wróci już na dawną dobrą pozycje. Pokazałeś, że ruch wzrasta, OK to jest najważniejsze tyle, że w tym kraju większość rozlicza się za pozycje fraz. Pokaż w tym Twoim przypadku jak wzrosły pozycje fraz. Widać, że to duży portal więc ruch wzrósł dzięki długiemu ogonowi po zdjęciu filtra całościowego. W przypadku małych witryn firmowych, gdzie ruch opiera się na konkretnych słowach kluczowych nie jest już tak różowo

Sebastian Miśniakiewicz 16 września 2014, 22:23

Z rozliczania za pozycje Klienci mogą mieć … w krótkim okresie wzrost ruchu na frazy małokonwertujące, w długim – filtr.
Nie widzę zatem żadnych korzyści dla nich :)

Mariusz Kołacz 18 września 2014, 7:35

„że konkretna fraza nie wróci już na dawną dobrą pozycje”

Wszystko zależy od profilu linków, jeśli domena jechała na samym spamie trudno by pozbywając się linków można było dopchać się do starej pozycji. To jest wykonalne przy uzupełnieniu profilu.

Odnośnie całej sytuacji, nie raz miałem telefony od osób, gdzie firma seo proponowała jedyne według nich słuszne rozwiązanie – zmiana domeny. Prawda jest taka, że ludzie którzy domeny zafiltrowali idą na łatwiznę i proponuję nowe domeny zamiast zrobić kompleksową analizę i wykluczyć szkodliwe linki – po oczyszczeniu profilu linków zawsze można rozpocząć od nowa link building i przede wszystkim nie powielać starych schematów, ale przecież jak firma tylko na takich technikach bazuje, to trudno by miała z tego typu lekcji wyciągnąć wnioski, to jest ich przepis na zarabianie.

Sebastian Miśniakiewicz 19 września 2014, 7:27

Otóż to, Mariusz.

Wiele firm ma w czterech literach Klienta, liczy się tylko kasa – ponieważ nie znają się na prawdziwym SEO to każą kupić nową domenę, bo … nie wiedzą, jak uzdrowić tę „uwaloną”.

Dla mnie takie podejście jest do piętnowania – ale jak zauważyłeś zapewne w branży jest przyzwolenie na chowanie głowy w piasek niż pisanie o niewygodnych tematach – no chyba, że chodzi o duże firmy SEO, to im się potrafi „wbić szpileczkę”. Ale tylko im.

Dopóki nie będzie się piętnować seo-bajek, które opowiada m.in. Tomasz, dopóty nasze polskie SEO będzie na poziomie epoki kamienia łupanego….

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *