25 września 2016
Wyszukiwarka Google

Dowiedz się, jak pozyskiwać więcej klientów z Google poprzez swoją stronę.

Zapisz się na newsletter

Na start otrzymasz aż cztery ebooki, dzięki którym dowiesz się:

1) Dlaczego strona może być niewidoczna w Google?
2) Jak wybrać firmę SEO?
3) O co musisz zapytać firmę SEO?
4) Jakie błędy popełniają klienci firm SEO?

OPINIE I KOMENTARZE

nieznany 30 września 2016, 21:00

Jeden z googlarzy napisał, że dopiero teraz będą wypuszczać strony z pingwina… więc chyba na tych 12 które wzrosły, to nie pingwin był problemem.
Druga sprawa, to Gary Illyes napisał, że pingwin nie będzie już karał za złe linki, tylko przestanie je brać pod uwagę. Dodał jednak, że będą kary ręczne dla największych spamerów.

Sebastian Miśniakiewicz 30 września 2016, 21:30

W maju John zaprzeczył, że był update.
Jak napisałem, że moim zdaniem był – https://blog.seo-profi.pl/google-wdraza-update-algorytmu-pierwsze-obserwacje/ – bo COŚ się działo, to kilka osób prawie że mnie zlinczowało :)
Jak się potem okazało update … był – https://blog.seo-profi.pl/phantom-od-3-maja-google-wdraza-update-algorytmu/
Teraz jest prostsza sprawa – bo Pingwin został wdrożony.
Tyle tytułem wstępu.
Pewnie masz na myśli słowa Gary’ego: “so yes, in a way or other, you can expect more changes”
Ale to jest wyrwanie z kontekstu, którym żyje branża SEO
Przeczytaj spokojnie co Google napisało na blogu zaraz na początku wdrożenia Pingwina: “Penguin’s data is refreshed in real time, so changes will be visible much faster, typically taking effect shortly after we recrawl and reindex a page.”
Zatem zmiany MOGĄ BYĆ większe – ale to nie jest tak, że Pingwin się “wycofa” – Google przelicza linki i te strony, które mają mega przechlapane (lub też odwrotnie, “zasłużyły na wyjście” – notują ruchu odpowiednio w dół lub w górę – i to opisałem :)

Adam Bielawa 5 października 2016, 21:07

Moje wnioski Sebastianie są nieco inne.
Strony które miałem dotknięte pingwinem – w 2014 roku i w 2013 roku – lekkie ruchy, ale są to skoki z 80 pozycji na 60 – więc nie ma cudów. No ale cudów być nie może, skoro nie prowadzą do nich żadne linki (większość to był spam na forach / blogach które już nie istnieją). Na razie, po przebudowie serwisu, zwiększeniu użyteczności, dodaniu SSL-a i kilku innych rzeczy spokojnie czekam i rozwijam stronę. Może się ruszy – zobaczymy :)

Natomiast mam kilka innych domen testowych, które były robione tylko linkami z anchorami ze słabego zaplecza – one spadły około 10 września, a tydzień temu…wszystkie wróciły do top 3 na te frazy..czyżby to kolejna PR-owa zagrywka Googla?

Dodam tylko, że 2 tygodnie temu zacząłem test. Nowa domena, darmowa skórka WP, trochę tekstów, dwie frazy na Warszawę o średniej konkurencyjności (CPC w Adwords około 6pln).
Strona podlinkowana tylko z systemów SWL i blastami z GSA (zaspamowane listy na zachodnich forach)..ze zdziwienia przecierałem wczoraj oczy – bo strona wskoczyła w top 20…wyprzedzając stare, dobre, porządne strony…To oznacza że informacja od Google odnośnie nie brania pod uwagę spamerskich linków to kłamstwo. Przy takim przyroście tak syfiastych linków, algorytm powinien calkowicie je zignorować – a on je łyknął i zarankował domenę :) Dziwne to dla mnie…

Podsumowując – podejrzewam że pingwin 4.0 to tylko zagrywka PR-owa Googla. Podobnie było w 2014, gdzie w listopadzie spadły domeny a w grudniu – wszystko wróciło. Był duży nacisk SEO społeczności odnośnie wdrożenia tej wersji, ciągłe pytania i tak dalej – musieli w końcu coś zrobić.

Sebastian Miśniakiewicz 6 października 2016, 0:17

:)

PS

Ja na razie nie widzę, aby ukarane strony poszły w górę – zatem na mojej próbce nie mogę tego potwierdzić

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii