Search Console
4 kwietnia 2016

pytanieObawiam się, że zaobserwowana dzisiaj przeze mnie w Search Console sytuacja poddaje w wątpliwość zasadność mechanizmów zabezpieczających serwisy przed umieszczanymi na nich linków wychodzących przez osoby odwiedzające, które polegają na modyfikacji linków wychodzących.

Geneza problemu

U podstaw podejścia leży zabezpieczenie swojego serwisu przed karą, jaką może nałożyć Google, za nienaturalne linki wychodzące. Nic dziwnego – zwłaszcza w ostatnim czasie wiele serwisów zostało dotkniętych plagą umieszczania komentarzy przez rzekomo „naturalnych internautów”, a w praktyce – przez różnego rodzaju firmy i agencje reklamowe, które zasypują je komentarzami w stylu „Co sądzicie o tych meblach drewnianych ogrodowych? Ja kupiłam i są super”

W przeważającej ilości tego typu wypowiedziach anchor (podkreśliłem go) nie został umieszczony naturalnie i prowadzi do strony promowanej w ramach content marketingu. Zdarza się, że podmiana adresu skutkuje tym, że osoba, która kliknie w taki „bezpieczny odnośnik” zamiast strony docelowej zobaczy

ta-witryna-jest-nieosiagalna

Jak wygląda w praktyce takie zabezpieczenie?

Do analizowanej przeze mnie domeny w Search Console prowadził link z anchorem generycznym – powiedzmy, że prowadzi on do mojego bloga, a zatem jest postaci

https://blog.seo-profi.pl

Jednak w kodzie strony prezentowany jest jako

https://blog.seo-profi(kropka).pl

W adresie pojawił się bowiem element

(kropka)

który został umieszczony po to, aby link nie przenosił mocy na domenę docelową (czyli nie wpływał na zwiększenie jej w wynikach wyszukiwania Google). Ponieważ nie da się go otworzyć (co wykazałem powyżej) administrator uznał, że … się zabezpieczył przed spamem.

Czy osiągnął swój cel?

Obawiam się, że …. nie, ponieważ strona linkująca pojawia się jako źródło linku danej domeny w Search Console.

Wnioski

  1. Ponieważ w Search Console przedstawiona jest reprezentatywna próbka linków należy uznać, że Google uznało ten link jako ważny, wpływający na kształtowaniu pozycji analizowanej strony.
  2. Nasuwa się pytanie: „Czy skoro w Search Console pojawiła się ta strona jako źródło linku ORAZ anchor linku NIE MA „(kropka)” to czy zabezpieczenie zastosowane na stronie SPRAWDZA SIĘ?” Mam nieodparte wrażenie, że … NIE :)
  3. Co zrobią te serwisy, które stosują tego typu zabezpieczenia? Zdejmą link? – no cóż, to nie zadziała: linki tekstowe także pojawiają się w Search Console, a zatem także biorą udział w kształtowaniu rankingu.
  4. Co zrobią duże serwisy, które tego typu praktyki stosują najczęściej – pomijam fakt, że często … usuwają linki wychodzące. Spróbujcie dodać jakikolwiek link w komentarzu w serwisie tvn24 :)

Zaobserwowaliście podobne przypadki w swoich stronach?

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Karol 11 kwietnia 2016, 14:31

Zaciekawił mnie punkt 3 Twoich wniosków i przejrzałem u siebie na prawdę sporo nieaktywnych linków w formie tekstowej, ale żaden z nich nie znalazł się w tych ściągniętych z GSC. Miałeś dużo takich przypadków ? Czy były to linki najpierw aktywne, a potem podmienione i została w nich tylko forma tekstowa ?

Linki w formie tekstowego adresu URL daje m. in. baza firm msp.money.pl, ale na kilkanaście przypadków, żaden z nich nie znalazł się w GSC, mimo że same podstrony są w indeksie Google.

Sebastian Miśniakiewicz 11 kwietnia 2016, 15:09

Google już od dawna pokazuje tekstowe linki w Search Console, pisałem już o tym dawno temu …

Marcin 7 sierpnia 2016, 10:04

Ale chyba tekstowe linki nie przenoszą siły?

Sebastian Miśniakiewicz 7 sierpnia 2016, 10:06

Google pokazuje je w Search Console – to jest fakt.
Czy przenoszą? – podejrzewam, że … tak.
Ale tylko podejrzewam :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii