Wyszukiwarka Google

Czy Google może ukarać stronę za linki pozyskane ze „spamowych wpisów gościnnych”

Najnowszy filmik Matta nie porusza tematyki „prawdziwych” wpisów gościnnych, która to była omawiana jakiś czas temu. Skupia się bardziej na wykorzystaniu zjawiska wpisów gościnnych w dosyć naciągany sposób.

Obecnie pozyskiwanie linków do strony za pomocą wpisów gościnnych na blogach jest najbardziej popularną metodą wśród webmasterów (dopisek: chyba nie u nas …). Często stoją za tym artykuły o niskiej jakości ( dopisek: powstałe np. w wyniku synonimizacji treści). Czy Google może ukarać stronę za taki ze sposobów zdobywania linków?

Odpowiadając Matt zwraca uwagę na nadmierne zdobywanie linków do swojej witryny w różnego rodzaju serwisach, które pozwalają na publikację wpisów gościnnych, które to wpisy … wpisami gościnnymi nie są. W praktyce sprowadza się to bowiem do sytuacji, gdzie wpisem gościnnym jest wpis de facto przygotowany przez autora wpisu, a nie przez autora bloga, na którym jest on umieszczany. Często taki wpis powstaje w wyniku użycia synonimów, dzięki czego z jednego wpisu robi się ich np. 50. To już nie jest „gościnne postowanie”.

Dlatego w opisanej powyżej sytuacjach Google może „wkroczyć do akcji” i ukarać stronę, która zdobywa odnośniki w w/w sposób. To działa także i w drugą stronę – jak jakaś strona pozwala na publikację wszystkiego „jak leci”, akceptuje każdy „wpis gościnny” –  to może mieć potem problem z widocznością w Google. Daleko nie trzeba szukać – filtry i bany nakładane na precle są świetnym przykładem, ponieważ precle to nic innego jak serwisy, które umożliwiają publikację „wpisów gościnnych” w pełnym tego słowa znaczeniu :)

GD Star Rating
loading...
Czy Google może ukarać stronę za linki pozyskane ze "spamowych wpisów gościnnych", Czy Google może ukarać stronę za linki pozyskane ze "spamowych wpisów gościnnych", 5.3 out of 10 based on 3 ratings Czy Google może ukarać stronę za linki pozyskane ze "spamowych wpisów gościnnych"

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

jacek 13 listopada 2012, 11:17

To już przesada, nie można się zapomnieć i nawet u siebie umieścić 1 linka w poście bez nofollow? wynika z tego, że stronę trzeba prowadzić dla Google czy dla użytkowników?

Sebastian Miśniakiewicz 14 listopada 2012, 6:32

Jeden czy kilka linków Google zignoruje. Było to już parę razy poruszane na HO z Johnem :).

Julian 13 listopada 2012, 14:07

Czyli koniec AA ;)

Kasia Bauer 13 listopada 2012, 17:38

Guest blogging, kiedyś oznaczał dobre artykuły od znajomego blogera bądź kilka publikacji na czas urlopu. Zadziwiające jak pozytywne i „pewne” taktyki zostają zapożyczone i użyte w spamiastych projektach. Aby precle nazywać wpisami gościnnymi to duże nadużycie. Oczywiście ich właściciel będzie bronił się argumentami typu „a czymże są wpisy gościnne jak nie wpisami innych ludzi” itp. dyskusje nt. istoty pojęcia :).

Sebastian Miśniakiewicz 14 listopada 2012, 6:31

Kasiu, na Forum Google zaczynają się pojawiać już … precle. To świadczy o tym, że … ich właściciele nie wiedzą, że tego typu stron Google bardzo nie lubi. „Typowy właściciel” precla spisałby go po prostu na straty…. No, ale i świadomość SEO w Polsce poza branżą jest malutka, więc jestem w stanie uwierzyć autorowi takiego wątku, że nie wiedział, „co czyni” :).

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *