Wyszukiwarka Google

Czy Google bierze pod uwagę description przy tworzeniu SERPów – test

W ostatnim teście wykazałem, że keywords nie jest brane w ogóle przez Google – co jest zgodne z tym, co od dłuższego czasu słyszymy od Matta czy Johna. fakt, że w wynikach wyszukiwania zamiast snipetu pokazał się adres domeny jest moim zdaniem mocnym dowodem.

Postanowiłem teraz sprawdzić, jak to będzie z description – moim zdaniem Google używa go tylko jako zachęcenie użytkowników do klikania w wyniki wyszukiwania, bez jakiegokolwiek wpływu na tworzenie rankingu stron w SERPach. Ponieważ jednak są osoby, które uważają, że jest inaczej, mały test.

Tym razem mamy tylko trzy domeny (keywords mamy już „załatwione”)

d – fraza (wyrażenie właściwie) jest tylko w description

t – tylko w body

dt – i w description, i w body

Aby nie tracić czasu jak ostatnio (gdzie przez 2 tygodnie Google nie zaindeksowało stron – co też świadczy wyraźnie o tym, że na stronie musi być jakaś sensowna treść, aby Google się nią zainteresował) domeny zostały podlinkowane – jak ostatnio tylko jednym linkiem. Linki pochodzą jednocześnie z jednej strony, z tym samym anchorem – aby wynik był miarodajny.

Jeżeli pójdzie tak szybko, jak przy ostatnim teście, to wieczorem pojawią się pierwsze wyniki.

Edytowano: 21-12-2012

W indeksie znajduje się jedynie „dt”. Kopia strony jest z 21 grudnia. „d” nie została zaindeksowana.

Edytowano: 25-12-2012

Na testowaną frazę domena „dt” jest na TOP1. Pozostałych dwóch domen – „d” oraz „t” – nadal nie ma w indeksie Google.

Jak porównamy z poprzednim testem, domena „d” także i tutaj nie została zaindeksowana. Jednak dziwić może nie wpadnięcie „t” do indeksu Google. Dlaczego taka sytuacja miała miejsce? Przypomnę, że w poprzednim teście to „t” wpadło do indeksu głównego, a „dt” do suplemental index.

Wniosek?

Description nadal ma wpływ na SERPy.

GD Star Rating
loading...
Czy Google bierze pod uwagę description przy tworzeniu SERPów - test, Czy Google bierze pod uwagę description przy tworzeniu SERPów - test, 3.9 out of 10 based on 18 ratings Czy Google bierze pod uwagę description przy tworzeniu SERPów - test

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

przemek 21 grudnia 2012, 14:59

„co też świadczy wyraźnie o tym, że na stronie musi być jakaś sensowna treść, aby Google się nią zainteresował” – czyli wizyta robota google nie jest jednoznaczna z indeksacją?

Sebastian Miśniakiewicz 21 grudnia 2012, 15:27

Nie :)

Wild Dog 25 grudnia 2012, 14:41

Zrób jeszcze Sebastianie test czy keywords wpływają negatywnie na pozycję strony.
Czytałem kiedyś że nie wolno wpisywać długiej listy keywords, tylko kilka tych, które występują na danej stronie.
Jeśli wpiszemy więcej, Google uznaje to za spam i odejmuje punkty.
Czy jest możliwość zrobienia takiego audytu?
Może w dzisiejszych czasach lepiej jest pominąć keywords, wtedy Google sam je wytypuje zgodnie z treścią strony? Za czasów Altavisty wpisywaliśmy keywords.

Sebastian Miśniakiewicz 25 grudnia 2012, 15:47

@Wild Dog – nie chce mi się :) – wynik testu dla keywords, powiązany z tym, co mówi Google, w zupełności mi wystarczy.
Lepiej jest odpuścić sobie keywords. Zaznaczam jednak, że mówię to z punktu widzenia polskiego rynku, gdzie Google, ze swoim prawie 98% udziałem w rynku „rządzi i dzieli”. Nie wiem bowiem np. jak się zachowuje Seznam czy Yandex – czy „czytają” keywords, czy też nie.
Nie wierze jednak, aby inne wyszukiwarki, obserwując Google i jego walkę ze spamem pozwoliły sobie na to, aby spamerzy, dzięki upychaniu w keywords setem słów kluczowych, przebijali się w nich ze swoimi stronami :)

Przemek Sztal 25 grudnia 2012, 21:26

Trochę interesuję się rynkami, na których lokalne wyszukiwarki wiodą prym, więc dodam jako ciekawostkę, że Yandex nie zadeklarował nigdy rezygnacji z wykorzystania meta keywords, a ni też jednoznacznie nie zaleca jego uzupełniania. W oficjalnej pomocy dla webmasterów widnieje stwierdzenie, że zawartość znacznika keywords może być wykorzystywana do powiązania strony z zapytaniem. Z kolei Baidu oficjalnie zaleca uzupełnianie tego metatagu. Więc dla witryn na tego rodzaju rynki, zalecane jest stosowanie meta keywords, oczywiście z rozwagą i zgodnie z przeznaczeniem ;-)

Wild Dog 25 grudnia 2012, 16:46

Zaczynam powoli zauważać że najważniejszym pozycjonowaniem strony jest teraz Offpage.
Czytałem pewien raport, że 75% to SEO offpage a tylko 25% to onpage.
Czyli, na stronie tylko wystarczy dać dobre tytuły, tagi H1, H2 itd, użyć dobre linki wewnętrzne i to wszystko. Cała gra rozgrywa się teraz poza stroną. Dziwi mnie tylko, że niewielu pozycjonerów oferuje pozycjonowanie offpage.

Wiktor Idzikowski 25 grudnia 2012, 18:19

Jak sprawdzasz suplemental index?
Myślałem, że nie ma możliwości sprawdzenia…

Sebastian Miśniakiewicz 25 grudnia 2012, 19:32

Swego czasu trafiłem na taką wskazówkę na stroinie http://www.seobook.com/archives/002047.shtml – dzielimy dwa wskazania

site:www.yoursite.com *** -sljktf
przez
site:www.yoursite.com

jednak tutaj kierowałem się pominiętymi wynikami. Skoro Google pominęło, to znaczy, że nie uważa ich za istotne – ale z drugiej strony indeksuje je.

Wild Dog 25 grudnia 2012, 20:17

Dosyć ciekawe. Sprwdziłem dwa moje portale. Jeden supplemental 241
normalny 240, czyli nie jest źle. Drugi portal 740 i 675 czyli dużo gorzej.
Muszę w jakiś sposób wyszukać strony na supplemental indexie i w jakiś sposób je poprawić.

Sebastian Miśniakiewicz 25 grudnia 2012, 20:45

Zaznaczam, że nie korzystam z tego zbyt często, ot, traktuję to jako ciekawostkę…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *