Wyszukiwarka Google
12 czerwca 2011

Po ostatniej publikacji SEOMoz’a, dotyczącej czynników wpływających na pozycje w Google, pojawiły się głosy, że Google używa danych z Facebook’a przy kształtowaniu rankingu. Nasiliły się one zwłaszcza po tym, jak Rand Fishkin z SEOMoz’a na konferencji SMX Advanced powiedział, że:

Facebook Shares were the top factor that correlated with high search engine rankings.

czyli, że strony, które posiadały shares na Facebooku, znajdowały się wysoko w wynikach wyszukiwania Google.

No i jak to bywa, szybko wyciągnięto „właściwe wnioski” – Rand Fishkin miał na myśli, i powiedział to wyraźnie, że istnieje duża korelacja. Korelacja. A nie, że Facebook wpływa na pozycję strony w Google :)

Potwierdził to szybko Matt mówiąc, jest to niemożliwe, ponieważ Facebook blokuje przez Google dane – Google może widzieć jedynie fan pages i tylko do nich ma dostęp.

No cóż, diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Wiele osób nie zwróciło uwagi na jedną rzecz – eksperci, którzy przygotowywali zestawienie czynników używanych przez Google do kształtowania się SERPów zauważyli, że większość stron, które znajdują się wysoko w Google, posiada dużo „shares”. A jest to przecież jedynie potwierdzenie tego, że … są to dobre strony, które użytkownicy lubią i dzieląc się z nimi na swoich tablicach sprawiają, że takie strony są popularne na Facebooku.

Jak dla mnie byłoby też bezsensownym, gdyby Google używał tego w swoim rankingu. Patrząc się na to, jak łatwo można znaleźć osoby, które coś „lubią”, wystarczy tylko trochę kasy i odpowiednia reklama, taki sposób wpływania na SERPy byłby niczym innym jak „kupowaniem sobie pozycji” – i mam nadzieję, że tak zostanie. A Facebook będzie „tylko” źródłem ruchu na stronie – pamiętajmy jednak, że ruch na stronie to jeden z elementów algorytmu wpływających na ranking – ewentualny taki wpływ Facebooka uważam już za całkiem normalny i do przyjęcia :)

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii