Wyszukiwarka Google
17 października 2013
Matt Cutts

Stanowisko Google w zakresie linkowania wewnętrznego jest jasne – w obrębie serwisu nie powinno się używać nofollow.

Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – ustawiając parametr nofollow na linkach blokujemy przepływ PageRanku w obrębie witryny. Im więcej mamy stron w serwisie, na których znajduje się strona z takim linkiem, tym gorzej dla niej jak ustawimy nofollow na takim linku, ponieważ tracimy taki procent mocy strony, jaki wynika z ilorazu sumy linków nofollow oraz dofollow. Jeżeli np. na stronie mamy 1 link nofollow i 10 linków dofollow, to 1/10 PR strony, czyli 10% „wyparuje”. Bardzo ważne – liczą się wszystkie linki: i wewnętrzne, i zewnętrzne.

Wiem, wiem, niektórzy z Was napiszą mi, że o tym wiadomo od dawna.

Hm… to dlaczego wiele firm …. SEO z uporem maniaka używa nofollow w obrębie swoich serwisów? :)

W pytaniu, jakie postawiono Mattowi mieliśmy do czynienia ze specyficzną stroną – stroną logowania. Czy może jednak powinno się ją traktować inaczej? „Zwolenników” używania nofollow w obrębie własnego muszę zmartwić – nic z tych rzeczy. Z tego samego powodu, co opisałem powyżej, warto także i linki wewnętrzne do takiej strony zostawić z atrybutem dofollow.

Osoby „obawiają się”, że taka strona będzie pojawiała się w SERPach. Zapytam się: „No i co z tego”? Jeżeli nie chcą, aby wpadała w SERPy, niech użyją noindex – wystarczy bowiem, że ze strony logowania będzie TYLKO jeden link wychodzący, do strony głównej – to już widać, ile można stracić, jak serwis ma 5000 stron i z każdej z nich jest link do strony logowania.

Co innego linkowanie zewnętrzne np. linki pochodzące z reklam – tutaj już sprawa wygląda inaczej. Link do serwisu, co do którego mamy „wątpliwości” np. co do jakości, czy też link pochodzący z reklamy/baneru – takie linki muszą być nofollow, jeżeli nie chcemy zobaczyć w Narzędziach powiadomienia o nienaturalnych linkach wychodzących z serwisu.

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Robert 17 października 2013, 7:16

A np Archiwum? A co w przypadku gdy mamy np dwa linki na stronie głównej do tej samej podstrony (np w menu u góry i w stopce)? Jeden z nich można dać nofollow? Tutaj chyba nie ma przeciwwskazań?

Sebastian Miśniakiewicz 17 października 2013, 7:38

Robert,
jak chcesz, aby „parował” Tobie PR, daj nofollow.
Ja w 100% „stoję za Mattem”.
OK – niektórzy próbują sobie kierowac przepływ PR, aby mieć większy wpływ na pozycje serwisu pod niektóre frazy.
Pytanie 1 – skąd wiedzą, co by było, gdyby pozwolili PR płynąc swobodnie?
Pytanie 2 – związane z Pytanie 1 – naprawdę Google jest takie głupie, aby dać w taki prosty sposób się wykiwać?
Jak ktoś dba o rozwój swojej strony to nie skupia się na takich pierdołach, że tak mocno napiszę. Tylko rozwija stronę.

Sławek 18 października 2013, 7:57

Jeśli masz dwa linki do dokładnie tego samego adresu, albo linki kierują do strony z noindex, to gdzie wyparowuje PR? Zgodnie z first link counts i tym, że strony z noindex i tak nie pojawią się w indeksie raczej nic nie tracimy nakładając nofollow.

Polococta 17 października 2013, 9:37

Cześć,

mam podobny problem. W menu strony umieściłem link z anchorem „anchor1” do konkretnej podstrony w serwisie.
W treści strony chciałbym dać kolejny link do tej samej podstrony co w menu ale z innym anchorem (chodzi o wygodę użytkownika – chciałbym zwrócić jego uwagę na konkretne treści).
Planowałem dodać tam parametr nofollow. Stron z podwójnym anchorem (dla tego samego linku) będzie blisko tysiąc. Czy to jakiś problem dla googla?

Sebastian Miśniakiewicz 17 października 2013, 10:03

Stracisz PR – jak we wpisie.
Ja nie patrzę się aż tak na linkowanie wewnetrzne – skupiam się na userze. „Rzeźbienie w PR” … ok, na pewno ma jakiś pozytywny wpływ.
Ale czy aż tak duży?

Rafał Mróz 17 października 2013, 9:40

Sebastian, zatem jaki „rel” ustawić przy używaniu funkcji „Odpowiedz na komentarz” (np. w WordPress)? U Ciebie widzę, że nie masz w ogóle nofollow (czyli jest dofollow), choć spotkałem praktyki, że każdy taki link Odpowiedz/Respond jest otagowany jako rel=nofollow w trosce o to, aby spider nie duplikował contentu lub nie pozycjonował go „wewnętrznie” na słowo „Reply/Odpowiedz”.

Sebastian Miśniakiewicz 17 października 2013, 10:02

Mam tag kanoniczny, więc się robi 301 i nie ma problemu:)

Rafał Mróz 17 października 2013, 10:59

Tag kanoniczny robi przekierowanie 301? Sądziłem że 301 mówi szukajkom: hej szukajki, już nie ma tej strony na tym URL – jest na innym, pokażę wam gdzie :) a canonical: hej szukajki, mam wiele wersji tej strony ale ta jest jedynym objawieniem w które macie wierzyć :)

Czyli – canonical we wpisie, a wszystko co jest linkiem do wewnętrznym na tej stronie – tak jak u ciebie np. do konkretnego komentarza /z datą i godziną/ albo „odpowiedz na komentarz” jest już „dofollow”.

BTW, czy w ten sposób na GWT (NDW ;)) nie widzisz zbyt wielu „nie związanych z SEO” słów w raporcie „Słowa kluczowe w treści”? Chodzi mi o wyrazy „odpowiedz na komentarz” „pisze” „data” itp. Nie wiem na ile to nadal aktualne, ale istotne było aby „chmura” tych słów była maksymalnie spójna z jednym tematem. Hę?

Sebastian Miśniakiewicz 17 października 2013, 14:08

Jak nie dasz rady zrobić 301, wrzucasz tag kanoniczny – i on działa jak 301.
Co do NDW – nie analizowałem tych słów … od wieków. Szkoda mi na to czasu – skupiam się na zawartości strony i użytkownikach :)

Ascot 17 października 2013, 13:45

No dobrze, ale np. w przypadku sklepu – linki takie jak logowanie/konto użytkownika czy koszyk/dodaj do koszyka… Jakoś nie widzę sensu aby Google spiderowało takie podstrony

Sebastian Miśniakiewicz 17 października 2013, 14:09

Robię stron dla ludzi, nie dla robotów – skoro Google zaleca nie dawanie nofollow – to why not?
Zobacz, ile PR tracisz, jak na stronie koszyka masz linkowanie wewnętrzne – wystarczy, że w headerze jest link do strony głównej…

Leave reply to Rafał Mróz anuluj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii