Search Console

Beta testerzy o narzędziu Google do usuwania linków

Z bloga Dawida nayloraNarzędzie do usuwania linków, które Google wypuściło przed chwilą było testowane przez ograniczoną ilość webmasterów. Jednym z nich był Alex Graves, który we wpisie na blogu podzielił się swoimi doświadczeniami z działania narzędzia.

Po lekturze wpisu mam prawie 100% pewność, że narzędzie pomoże bardzo Google w usprawnieniu algorytmu, ponieważ sposób przedstawienia jego działania (w dalszej części wpisu) jest dowodem prawie że nie podważalnym na to, że o tym, czy strony, które emitują linki do naszej witryny, zostaną „usunięte”, decyduje człowiek. Tym bardziej, że Google wyraźnie zastrzega sobie prawo do nie posłuchania zapisów z pliku disavow.txt. Oczywiście to moje przypuszczenia – niedługo zapewne dowiemy się „ze źródła”, jak w praktyce wygląda dany ten proces. Pamiętajmy też, co mówił Matt – że narzędzie jest w początkowej fazie rozwoju. Oraz – że działa w długim okresie czasu. Za dużo zbiegów okoliczności :)

Alex w swoim wpisie potwierdza on to, co powiedział Matt w dniu premiery – narzędzie jest przeznaczone dla zaawansowanych użytkowników

we strongly suggest that you take note of what has been said by Matt Cutts, Head of Web Spam at Google, about the tool.

Poniższe zaś stwierdzenie jest dowodem na to, że działa :) – usunięcie (przez przypadek) wszystkich linków prowadzi, w momencie zadziałania narzędzia, do automatycznego spadku strony w wyszukiwarce.

if you remove all of the links pointing into your site, don’t be shocked that the site still doesn’t rank in the search engine results

Z punktu widzenia czasochłonności użycia narzędzia najwięcej czasu zajmuje sporządzenie pliku (co potwierdzam, ponieważ użyłem już narzędzia, aby sprawdzić, jak działa w praktyce), natomiast później mamy już szybką piłkę – wgranie trwa chwilę. Potem pozostaje zaś już tylko czekanie…

Na podstawie poniższego fragmentu tekstu

the effect was not immediate, nor was it only a matter of days, instead it seemed to take forever and a day, until suddenly one morning we saw that the rankings were back!

odnoszę wrażenie, że „tygodnie” zapowiedziane przez Matta są potrzebne po prostu na to, aby trzeba odstać swoje „w kolejce” zgłoszeń. Po sprawdzeniu naszego pliku, ktoś po prostu później wciska czerwony guzik – i linki „znikają” – a strona wychodzi z filtra (jak to określono: „suddenly one morning we saw that the rankings were back!). Autor wprawdzie zaraz pisze, że w tym samym dniu wyszedł update Pandy – zaznacza jednak, że możliwe, że był to zbieg okoliczności; z czym się zgodzę. Już to widzę, jak ktoś nie monitorował procesu ze strony Google….

Co zmieni narzędzie do usuwania linków w branży SEO?

Moim zdaniem sporo. Nowe narzędzie niewątpliwie sprawi, że analityka internetowa zyska na znaczeniu. A narzędzia takie jak Ahrefs czy MajesticSEO, które szybko wychwytują nowe linki, jakie pojawiają się w Sieci do naszej strony (zanim pojawią się jeszcze one jako widoczne w Narzędziach Google dla Webmasterów) sprawiły, że webmaster dostał właśnie do ręki potężne narzędzie. Gdy ktoś na bieżąco monitoruje linki prowadzące do swoich stron, będzie sporo czasu, aby zadziałać i „usunąć” je, zanim znajdą się one w Narzędziach.

Na pewno będzie to też „bat” na różnego rodzaju publiczne systemy – nie tylko SWLi, ale i giełd linków. Zebranie sporej porcji danych do analizy posłuży Google do szybciej poprawy algorytmu. Zaś dla wymienionych systemów nastaną ciężkie czasy.

Oczywiście nie trzeba od razu „lecieć i wgrywać plik”. Im strona ma zdrowszy profil linków – co wykazałem opisując próbę zdepozycjonowania mojego bloga – tym webmaster ma mniej powodów do niepokoju. Ale im ktoś bardziej kombinował w przeszłości tym (moim zdaniem) taki „prezent od konkurencji” szybciej może mu zaszkodzić. Kolejny dowód na to, że jakość (znowu) zyskuje na znaczeniu.

Szkoda, że testerzy skupili się tylko na stricte technicznych możliwościach, odpuszczając sobie proste funkcjonalności, jak potwierdzenie wgrania pliku, brak zwrócenia uwagi Google (poprzez komunikat w Narzędziach) o zaakceptowaniu pliku (jak to ma miejsce przy wgrywaniu sitemapy). Nie mówię już o tym, że przeoczono tak ważną rzecz, jak zezwolenie osobie z ograniczonym dostępem do aplikacji na … posługiwanie się narzędziem. Chyba nawet nie zdano sobie z tego sprawy, ponieważ autor napisał

obviously if Google had failed to secure their tool, it could have had potentially devastating results on the search engine results as we know them, but the requirement to have ‘admin’ or ‘owner’ status on the webmaster tools platform made sure that only those with authorisation to this level are able to even access the tool

czym potwierdził moje przypuszczenia w tym zakresie. Zgodzę się, że właściciele stron mając do narzędzia dostęp biorą w swoje ręce odpowiedzialność za swoje serwisy. Ale przecież dostęp można dać ograniczony – i fakt, że narzędzie jest wtedy także dostępne wskazuje na to, że beta testerzy się nie popisali. Kwestię zgłosiłem już do Google – mam nadzieję, że to szybko załatają, ponieważ daje to duże pole popisu dla tych firm SEO, które będą chciały wykorzystać narzędzie do np. zaszkodzenia stronie swojego starego Klienta – nie muszę pisać, że łatwo daje się uprawnienia do NDW, a już z usuwaniem dostępu różnie bywa (powiem z doświadczenia, że z reguły to w ogóle nie następuje).

GD Star Rating
loading...
Beta testerzy o narzędziu Google do usuwania linków, Beta testerzy o narzędziu Google do usuwania linków, 6.0 out of 10 based on 6 ratings Beta testerzy o narzędziu Google do usuwania linków

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

Stylem.pl 19 października 2012, 9:53

Stworzyłem stronę i ją linkowałem z rożnych serwisów. następnie ustawiłem 301 na nową domenę i też linkowałem. Teraz i z jednej i z drugiej witryny chciałem usunąć linki. Tam gdzie była 301 nie przyszedł mi komunikat potwierdzający usunięcie linków. Czy ma to znaczyć że nie ma możliwości usunięcia dla domen dla których jest przekierowanie? czy może muszę czekać aż te linki pojawią się w GWT na nowej domenie? Pomysły?

Sebastian Miśniakiewicz 19 października 2012, 9:54

Ale pytasz pod kątem narzędzia?
Plik wgrywasz pod obie domeny – w każdym pliku oczywiście będą rózne adresy/domeny, które chcesz usunąć.

stylem.pl 19 października 2012, 10:16

Tyle że po wgraniu listy na starą domenę żadne powiadomienie nie przychodzi o zaakceptowaniu listy … więc może nie działa?

Sebastian Miśniakiewicz 19 października 2012, 11:29

Pytałem dzisiaj na HO o to – nie przychodzi i nie będzie przychodzić. Polecam zapoznanie się z pytaniami i odpowiedziami związanymi z narzędziem. trochę wątpliwości się pojawiło po jego wprowadzeniu i pierwszych próbach użycia – https://blog.seo-profi.pl/hangout-z-johnem-muellerem-19-10-2012-narzedzie-do-usuwania-linkow/

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *