Optymalizacja stron
13 kwietnia 2012

Do napisania tego wpisu skłoniła mnie znaleziona przez system brand24.pl wzmianka o tym, że ktoś zacytował mnie na …. Allegro. Wszedłem i … zobaczyłem takie oto ogłoszenie (prezentuje zrzuty, ponieważ jak aukcja trafi do archiwum, to nie będzie informacji „dla potomnych”).

 

Audyt SEO ofertya z Allegro

 

Informację o sobie znalazłem nieco dalej – we fragmencie, w którym autor z jednej strony porównuje oferty „normalnych audytów strony” do np. mojego, z drugiej jednak – pisze, że skrypt nim do końca jeszcze nie jest. Więc … jest to oferta audytu, czy nie?

Ile kosztuje audyt seo? Od 500 do 3 000 złotych, audyt generowany przez nasze oprogramowanie nie można jednak do niego (jeszcze, bo skrypt jest rozwijany) porównać.

Na poniższych stronach (blogi pozycjonerów), dowiesz się co to audyt seo (podstawa w pozycjonowaniu!) i ile to kosztuje:

http://blog.rabinek.pl/audyt-seo/

https://blog.seo-profi.pl/zamow-audyt-seo/

Jeżeli ktoś chce się promować, nie ma sprawy. Jeżeli jednak ktoś pisze, że oferuje audyt SEO, który – co widać chociażby na recenzji u gdaq’a – pod względem funkcjonalności nie tylko nie powala na kolana, ale przede wszystkim wprowadza Klientów w błąd, ponieważ

  1. to fraza „audyt SEO” jest wytłuszczona w aukcji – czyli wiadomo, co jest promowane
  2. podawany jest koszt „standardowego audytu” jako „przeciwwaga” – a może bardziej zachęta do kupna swojego skryptu
  3. ale i znajduje się informacja, że narzędzie jest dopiero rozwijane

to dla mnie taka sytuacja nie może mieć miejsca, ponieważ jest „na granicy” – albo się ma ciasteczko, albo i nie. Reklamujemy audyt SEO i NIE SPRZEDAJEMY go jednocześnie – coś jest nie tak, prawda?

 

Automatyczny audyt SEO

 

Osobiście nie mam nic przeciwko takiemu audytowi – będzie więcej pracy, ponieważ jak ktoś dostanie do ręki taki prosty automat to nigdy nie poświęci czasu na to, aby zgłębić np. sposób prezentacji oferty na stronie i zaproponować taki, który w optymalny sposób będzie prezentował witrynę w SERPach. Nie wierzę, że to się autorowi uda – dlatego uważam, że promowanie swojego produktu jako „narzędzie do wykonywania audytu SEO” jest nie na miejscu i wprowadza w błąd.

Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii?

O autorze
SEBASTIAN
MIŚNIAKIEWICZ
Autor bloga,
specjalista SEO
Jako właściciel firmy SEOProfi pomaga zwiększać sprzedaż w sklepach internetowych oraz ruch na stronach firmowych na rynku polsko-, anglo- oraz niemieckojęzycznym.

Bloga założył w 2010 widząc ogrom problemów, z jakimi mają do czynienia osoby próbujące samodzielnie wypromować stronę w Google. Od 2011 roku jako Product Expert pomaga rozwiązywać te problemy na Forum Pomocy Google dla Webmasterów.


Pozycjonowanie to nie magia (jak często słyszę),
tylko ciężka, codzienna praca przy budowaniu marki

Zobacz, jak z Klientem pracujemy przy stronie >


OPINIE I KOMENTARZE

Paweł Rabinek 13 kwietnia 2012, 11:14

O proszę, widzę, że powołali się także na mój blog :) Takie narzędzie nigdy nie zrobi za nas audytu, może być jedynie POMOCNE w tworzeniu audytu, lub dla osób, które po prostu chcą sprawdzić własne strony. Same jestem autorem narzędzia http://www.seoptimer.com do sprawdzania poprawności SEO na stronie. Narzędzie darmowe, nie trzeba nic kupować ani instalować na serwerze itp. Polecam i zachęcam do sprawdzenia.

Seo-Profi 13 kwietnia 2012, 12:27

No, Ciebie też zacytowali :) Ciekawe, czy się zgred zdenerwuje, że o nim „zapomnieli” – ma taką samą cenę „od”, o ile dobrze pamietam, na swojej stronie :)

Julian 14 kwietnia 2012, 0:09

nie wiem jak na to patrzeć, ale przecież to daje prawie to samo co zaawansowane darmowe toolbary, za pomocą których można wyciągnąć te same informacje :(

Seo-Profi 14 kwietnia 2012, 7:00

Pewnie chodzi o sposób ich przedstawienia, to tez jest ważne. Ale we wpisie chodziło o to, że porównuje się swoje narzędzie do takiego, które wykona audyt seo – aby potem napisać, że nie. Nie lubie takiego kombinowania, wyznaję jasne postawienie sprawy. Zresztą, gdyby to było moje, głupio byłoby mi napisać coś, z czego po kilku linijkach musiałbym się wycofywać. Ludzie są coraz mądrzejsi i, chociażby patrząc na komentarze tutaj czy na G+, potrafią wyciągnąć puentę. Pytanie tylko, czy to samo zrobiłyby osoby, które się na tym nie znają? Tutaj mam obawy – i dlatego napisałem wpis o produkcie.
Autorowi sugeruje, aby, jak chce odnieść sukces w biznesie, nie korzystał z myków, tylko pisał prawdę. Jest nawet takie powiedzenie o „krótkich nogach”…

gdaq 16 kwietnia 2012, 6:29

To prawda autor sie troche zagalopowal. Narzedzie bardziej wspomoze stworzenie audytu nie zas go zastapi.

Ja korzystam m.in. z website auditor i to narzedzie rzeczywiscie robi fajny raport podaje informacje o bledach na stronie, zmianach jakie nalezy wprowadzic aczkolwiek i tak uwazam, ze ostateczne wnioski wyciagnac musi czlowiek.

Ps. Dzieki za link :)

Pozdrawiam
Gda

Leave reply to Paweł Rabinek anuluj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii