Wyszukiwarka Google

Apel do Johna i Garry’ego – zróbcie COŚ z Pingwinem proszę

brak-logikiOstatni wpis, w którym pokazałem, jak bardzo strona spadła w wynikach wyszukiwania po działaniach dwóch nieodpowiedzialnych firm SEO, sprawił, że postanowiłem za pośrednictwem tego wpisu zwrócić się do Search Quality Team’u w Google,  ponieważ moim zdaniem

Google przesadza zmuszając webmasterów, których strony wpadły w tarapaty, czekać prawie 2 lata na Pingwina 4.0

Jest coraz więcej stron, które są trzymane miesiącami w niebycie, mimo, że wszelkie działania naprawcze, zostały wdrożone – niekiedy kilkanaście miesięcy temu ! Wśród tych stron są i takie, które firmy SEO wpędziły w kłopoty zaledwie po 2 tygodniach (!) pozycjonowania. O sytuacjach, w których firma SEO wpędziła pozycjonowaną witrynę w filtr po miesiącu czy dwóch już nie wspomnę.

Rozumiem, że zachowanie wysokiej jakości wyników wyszukiwania zajmuje czas i że algorytm nie jest prostą sprawą

Rozumiem, że Google, nauczone doświadczeniem, nie chce wdrażać aktualizacji ad hoc – ale aktywnie ją testując doprowadzić do sytuacji, w której update Pingwin 4.0 będzie wdrożony w sposób jak najbardziej sprawiedliwy, tzn. dotknie tych, którym ma dotknąć i pominie tych, których ma pominąć

Jednak uważam, że trwa to za długo

Apel do Johna do Garry’ego

Jeżeli szlify przy Pingwinie 4.0 zajmują tyle czasu, to może lepiej byłoby przekonwertować Pingwina 4.0 w ręczne powiadomienia o nienaturalnych linkach.?

Biorąc pod uwagę, że w wielu przypadkach strony nim dotknięte mają już zdrowy profil linków (niektóre od kilkunastu miesięcy !) – odnośniki zostały pousuwane a te, których się nie udało usunąć zostały dodane do disavow toola – to cały proces wyjścia z ręcznego filtra byłby formalnością.

A Google zyskałoby w oczach sfrustrowanych webmasterów, z których wielu cierpi za błąd polegający na tym, ze zawierzyli komuś, kto nazywał siebie specjalistą SEO.

Podsumowanie

John, Garry – może warto zrobić test w tym zakresie?

Jesteście w stanie zobaczyć w swoich narzędziach ile miesięcy strona tkwi w Pingwinie.

  1. Uzyskalibyście nowy zestaw danych – który potwierdziłby założenia lub (może) wymusił dalsze szlify w algorytmie
  2. Branża skupiłaby się na pracy, a nie na dywagacjach – mam dosyć publikacji o Pingwinie, kiedy będzie, jakie przyniesie konsekwencje. Co chwilę musicie odpowiadać na te pytania – nie szkoda Wam Waszego czasu ? :)
  3. Wzrósłby wizerunek Google w oczach webmasterów – zwłaszcza tych, którzy cierpią zbyt długo wzrósłby – przecież Google dba bardzo o swój wizerunek, prawda?

Można zacząć od stron, które mimo wdrożonych działań naprawczych nadal tkwią w Pingwinie. Przyjmijmy, że czas trwania filtra to rok – jest to moim zdaniem to wystarczająca pokuta za popełnione grzechy w przeszłości – nie wnikając czy świadome, czy też nieświadome.

John, Garry – damy radę? :)

GD Star Rating
loading...
Apel do Johna i Garry'ego - zróbcie COŚ z Pingwinem proszę, Apel do Johna i Garry'ego - zróbcie COŚ z Pingwinem proszę, 3.7 out of 10 based on 51 ratings Apel do Johna i Garry'ego - zróbcie COŚ z Pingwinem proszę

Zobacz inne wpisy z tej kategorii

napisał/a 1334 artykułów na rzecz Bloga SEO

Optymalizacja i pozycjonowanie stron i sklepów internetowych w Google to moja pasja.

Od 2008 roku jako Top Contributor pomagam webmasterom rozwiązywać problemy z widocznością ich stron w Google na Forum Pomocy Google dla Webmasterów, na którym jestem najdłuższym stażem TC w Polsce.

W 2010 roku roku założyłem pierwszego w Polsce bloga SEO skierowanego nie do branży SEO, ale stricte do właścicieli stron, na którym przystępnym językiem przybliżam Wskazówki Google dla Webmasterów, opisuję i komentuję zmiany, jakie zachodzą w algorytmie Google. Publikując wskazówki odnośnie tego, jak rozwijać strony, aby rankowały wysoko w Google, pomagam im zwiększać ruch na stronach z naturalnych wyników wyszukiwania.

SEO to także moje życie zawodowe – firma SEOProfi, której jestem właścicielem, świadczy usługi na rynku polsko, anglo- i niemieckojęzycznym.

Opinie i Komentarze

michal 7 kwietnia 2016, 12:31

Moim zdaniem nie wprowadzą ręcznych powiadomień z prostej przyczyny. Byłoby to ułatwienie dla seowców, które pokazywałoby, w którym momencie przesadzili z linkami – tak jak ułatwieniem był publiczny PR.

„Wzrósłby wizerunek Google w oczach webmasterów” – nie oszukujmy się, google jako firma ma to w nosie, chcesz mieć wysoko stronę w wynikach to zapraszamy do panelu adwords.

Sebastian Miśniakiewicz 7 kwietnia 2016, 12:35

ad 1)

ad 2)

:)

Masz rację, że w biznesie jest kasa ważna – ale jak nawet duża firma myśli tylko o kasie to prędzej czy później przegra

Rafał 7 kwietnia 2016, 13:22

I bardzo fajnie, że napisałeś taki artykuł, podpisuje się pod tym :). Jednak co do komentarza to zgodzę się z michalem, że Google myśli tylko o kasie. Niby trudno się dziwić, że jakakolwiek firma wprowadzając zmiany nie chce więcej zarabiać. Tylko że u Google to już jest pazerność na pieniądze :). Niestety tak będzie dopóki nikt nie będzie z nimi skutecznie konkurował. Duży może dużooo więcej i Google to pokazuje :)

Sebastian Miśniakiewicz 7 kwietnia 2016, 13:55

Ja tam wolę napisać, może się to rozejdzie i … mogę jednak coś innego wdrożą, co przyspieszy wdrożenie?
Google wdrożyło swego czasu poprawki nie raz, jak zostały wykazane przez użytkowników – wprawdzie to nie jest poprawka, ale to trochę inny wpis niż tylko „Kiedy będzie Pingwin”, więc … pożyjemy, zobaczymy :)

Tadeusz 11 kwietnia 2016, 14:54

Wypadałoby to napisać po angielsku?

Sebastian Miśniakiewicz 11 kwietnia 2016, 15:08

Włączą Google Translatora, to przetłumaczy się :)
Chociaż … kto wie …
PS
Dziwi mnie cisza wokół tego tematu – tak, jakby nikomu nie zależało na tym, aby tego typu patologia nadal się utrzymywała …

Tadeusz 15 kwietnia 2016, 14:31

Byłbym rad, gdyby ta patologiczna sytuacja się skończyła bo mam jedną dużą stronę, która byłą linkowana syfem ale od ponad roku ma czysty profil, a do tego ogrom treści.. i dalej wisi w niebycie

Sebastian Miśniakiewicz 15 kwietnia 2016, 18:55

Też mam taki przypadek …

Tadeusz 13 maja 2016, 0:07

Wracam ponownie by zapytac i zweryfikowac czy widzisz cos jakby pingwin odpuszczal w ostatnich dniach – w nocy?.

Sebastian Miśniakiewicz 13 maja 2016, 10:49

Na razie trudno mi to zweryfikować – bardziej spadki zauważyłem na dobrych domenach niż wzrosty, co może jednak świadczyć o tym, że jakiś restart algorytmu miał miejsce

Romcio 12 kwietnia 2016, 9:03

Chyba Kroś Cię wysłuchał :) – chociaż wpis po polsku – po ponoć w Stanach rozsyłane już są info o nienaturalnych linkach wychodzących – pewnie za tydzień lub dwa puszczą zwierzaka żeby szczyścił resztę kwiatków

Sebastian Miśniakiewicz 12 kwietnia 2016, 9:07

Poważnie ?

Brak jakiejkolwiek reakcji ze strony Kohna czy Garry’ego na Twitterze, nie ukrywam, był dziwny …

Daj linka do dyskusji proszę :)

Sebastian Miśniakiewicz 12 kwietnia 2016, 9:13

Masz na myśli te weekendowe, o nienaturalnych linkach WYCHODZĄCYCH ?

Wątpię, aby to było to – przez Pingwina często cierpi się przez linki niskiej jakości, anie takie łatwe do namierzenia, zdobywane w ramach tzw. „content marketingu” …

Marek 3 maja 2016, 1:00

Noo, słuchają że aż się im z uszu kurzy… Po co ten wpis, dla funu? I jeszcze tekst o translatorze… Sigh, Please…

Sebastian Miśniakiewicz 3 maja 2016, 8:42

Wpis jak wpis – wyraża moje poglądy.
Jakbyś miał bloga inaczej podchodziłbyś do niego. :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *