26 września 2013 | Aktualizacja: 19 kwietnia 2020
Branża SEO

Chcesz, abym sprawdził jak firma SEO promuje Twoją stronę?

Tak, chcę >>

Dowiedz się, jak pozyskiwać więcej klientów z Google poprzez swoją stronę.

Zapisz się na newsletter

Na start otrzymasz aż cztery ebooki, dzięki którym dowiesz się:

1) Dlaczego strona może być niewidoczna w Google?
2) Jak wybrać firmę SEO?
3) O co musisz zapytać firmę SEO?
4) Jakie błędy popełniają klienci firm SEO?

OPINIE I KOMENTARZE

Robert 26 września 2013, 10:02

Jeżeli masz dobre znajomości w Sejmie lub wujka sędziego to jest duża szansa ze wygrasz taką sprawę. W innym wypadku nie jest to narazie możliwe w naszym kraju:)

Sebastian Miśniakiewicz 26 września 2013, 10:13

Wiesz, moim zdaniem bardziej chodzi o determinację :)

Big Mike 26 września 2013, 14:00

Ciekawe kiedy się wezmą za GoWork

Sebastian Miśniakiewicz 26 września 2013, 14:04

Co mas zna mysli?

Piotr 26 września 2013, 14:31

U nas jest wiele takich przypadków np na forach internetowych podstawieni ludzie piszą o produktach i wyrażają nieprawdziwe opinie, mam wrażenie że to jest już tak powszechne że staje się “normalne” ludzie są przyzwyczajeni ci co wiedzą o tym, a druga część nie wie i nigdy się nie dowie.
Dlatego moim zdaniem teraz jest fala na blogi bo na blogu pisze przeważnie jedna osoba i ludzie myślą że piszą uczciwie, ale niestety i tam pchają się wielkie firmy i coraz częściej słychać o tym jak to firma udostępnia swoje produkty w zamian za darmowy produkt, przecież to oczywiste że chodzi o reklamę, a nie opinie.

Chodź nie ukrywam znam takie blogi gdzie moim zdaniem blogerzy piszą uczciwie.

Sebastian Miśniakiewicz 26 września 2013, 15:15

“a forach internetowych podstawieni ludzie piszą o produktach i wyrażają nieprawdziwe opinie”

Piotr, dlatego nalegałem ostatnio, aby mnie “wyrzucono” z Brandle :)

infosecur 26 września 2013, 14:37

U nas taki proces mógłby mieć szanse powodzenia, pod warunkiem, że byłyby odpowiednie podstawy prawne: miło by było poznać zdanie prawników? Szanse powodzenia są uzależnione od wiedzy biegłych sądowych pracujących dla sądów.

Warto wiedzieć, że wyłapanie takich komentarzy to banalna rzecz:
-każdy adres IP komentującego jest zapisywany w serwisie, po adresie IP można ustalić skąd pochodzi wpis, no chyba, że komentatorzy korzystają z serwerów proxy:-)
-“normalni” ludzie rzadko piszą komentarze, bo im się po prostu nie chce, musi ich coś do tego zachęcić,
-pisanie komentarzy na blogach i forach w Polsce – to najczęściej domena ludzi zatrudnianych na śmieciowe umowy, im z reguły rzadko się chce angażować w obowiązki w myśl zasady: “jaka praca taka płaca”.
-obecnie chyba niewielu ludzi zwraca uwagę na etykę pracy: czy to pracodawcy, czy zleceniodawcy. Dla większości liczy się cena (w przykładzie: Indie i Europa Wschodnia?). A Etyka pracy ma decydujące znaczenie dla jakości pracy, w tym komentarzy na temat produktu. Nie wyobrażam sobie aby pochlebnie się wypowiadać o czymś, o czym nie wiem, czy na to zasługuje. Trzeba to poznać.

A teraz zagadka: Jakie leki będą tej jesieni przepisywane na grypę? Jaki lek zarekomenduje w aptece sprzedawca? (prawdziwych aptekarzy jest coraz mniej, zaczynają rządzić korporacje, które mają inne cele…). Kto finansuje wczasy decydentów?
To przypadki z naszego podwórka, dużo mówią o etyce wszystkich stron…

-aby napisać sensowny komentarz, trzeba mieć orientację w temacie, ludzie którzy piszą 1 komentarz za 1USD, wątpię aby byli fachowcami w danym temacie:-)
-Aby sensownie komentować, należy mieć wiedzę z danego tematu – wtedy komentarz jest ciekawy i wnosi coś nowego do tematu. Komentarz typu kupiłam mężowi, itp. to zwykły spam, którego właściciel serwisu nie powinien akceptować,
-W/w opisana sytuacja raczej w Polsce trudna do wyobrażenia. Ale pokazuje, że:
A.Jeśli firma robi to we własnym zakresie (Pani od marketingu), to komentarz jest powiązany z jej adresem IP,
B.Warto pomyśleć o zleceniu na zewnątrz takich działań firmom zewnętrznym, wcześniej należy zapytać kto personalnie będzie się zajmował tym tematem i na jakiej umowie jest zatrudniony? Wnioski możesz wyciągnąć samodzielnie czytelniku…
C.Należy czytać dokładnie umowy i dopisywać swoje życzenia,
D.Marketingowcy zamiast skupiać 90% uwagi na tzw. “szacie graficznej” nowego serwisu internetowego, powinni raczej się zastanowić nad pożytkiem z takiego “ładnego serwisu”.
E.Warto wiedzieć, że można ustawić minimalną długość komentarza w znakach (np. 300 znaków), to spowoduje, że nie wystarczy komentarz: Tak, zgadzam się, to jest ważne – ponieważ niewiele wnosi do tematu i zapewne motywem jest chęć pozyskania linka.

Optymalizacja SEO, nie podawanie adresu E-mail w czystej postaci na stronie, właściwe zabezpieczenie serwisu przed włamywaczami, optymalizacja rozmiaru obrazków to absolutne podstawy w tworzeniu serwisu www zupełnie nie uwzględniane przez marketingowców.

Standardowe, marketingowe treści na stronach i w komentarzach to plaga dzisiejszych czasów. Aby napisać coś sensownego należy wykazać kreatywność, dotyczy to tekstu na stronę www jak i komentarzy. Komentarz wcale nie musi pochlebny, może być kontrowersyjny, ważne aby zaciekawił. Niestety, unikalne treści to rzadkość, możliwe przyczyny: lenistwo, niedbałość, brak kreatywności, brak czasu? Nie wiem, a jakie są Wasze obserwacje?

Czy ma Pan podobne obserwacje? Jaki procent komentarzy na tym blogu pochodzi od spamerów Panie Sebastianie?
pozdrawiam, dobra robota – dzisiejszy temat jest interesujący:-)

Sebastian Miśniakiewicz 26 września 2013, 15:17

Dziekuje za “krótki” komentarz :)

Odpowiadając na pytanie postawione na końcu – u mnie nie ma spamerów – myślę, że jednak wynika to ze znanego powszechnie mojego podejścia do linkowania sztucznego z komentarzy – u mnie to nie przejdzie, więc firmy i agencje SEO “mnie omijają”.

A resztę załatwia Akismet :)

manos 27 września 2013, 11:57

Co za bzdura – powinni zatem pozamykać wszystkich polskich aktorów z reklam, którzy twierdzą, że najlepsze w danym momencie jest to, za co mają zapłacone. Powinni też zamykać piłkarzy reklamujących Pepsi, a pijących Coca-Colę. Co za bzdura… No i druga sprawa – nazywając marketingiem szeptanym pisanie fałszywych opinii niszczymy reputację wielu firm, które robią prawdziwy buzz.

Sebastian Miśniakiewicz 27 września 2013, 18:50

Manos – świetna uwaga, ja jestem ZA; aby było ciekawie często aktor w ogóle tego nie pije/je/używa/jeździ reklamowanym produktem (usługi też to dotyczy)

Jerzy Kowalski 28 września 2013, 11:03

Z artykułu wynika tylko tyle, iż firmy w US będą zmuszone zainwestować w działania amplifyingowe, które będą trudniejsze do zidentyfikowania. Wzrosną stawki za tego typu usługi, poprawi się jakość wpisów, ale w żaden sposób nie przyczyni się to do zaprzestania tego typu praktyk. Profesjonalnie wykonany Amplifying na wysokim poziomie jest nie do odróżnienia od wpisów / recenzji spontanicznych, nawet dla administracji for czy portali ;)
A już za totalną hipokryzję uważam swoistą nagonkę polskiego środowiska “marketingowego” na tego typu usługi nazywane u nas potocznie “marketingiem szeptanym” – każda duża agencja oficjalnie potępia takie działania i tworzy jakieś śmieszne kodeksy etyczne, a jak pokazują liczne przykłady pod różnymi nazwami tego typu usługi wykonuje.
Poza tym nie za bardzo widzę różnicę między “marketingiem szeptanym” a nieoznaczonymi artykułami sponsorowanymi na pseudo eksperckich blogach czy portalach horyzontalnych. A może bardziej “etyczne” są spoty w tv, w których celebryci polecają produkty / usługi z którymi nigdy nie mieli do czynienia? A może bardziej “etyczne” są reklamy, które oddziałują na nieświadomość widza (nie jest to żdne SF, nawet w polsce robi się już takie spoty, m.in. autorstwa Pana Ohme)? A może bardziej “etyczny” jest product placement w serialu o ogólnopolskim zasięgu. A może bardziej etyczna jest jak to określa Google “nielegalna ingerencja w wyniki wyszukiwania” w celu podniesienia pozycji strony WWW? itd. itp.
Hipokryzja panowie marketingowcy, hipokryzja. 

Katka 30 września 2013, 8:01

Ale i tak niestety nie jesteśmy jeszcze “ucywilizowani”. Dlaczego? Bo u nas uprawiany jest lobbing ale oczywiście nikt do tego się nie przyznaje. Zarejestrować taką formę działalności i niech wreszcie wyjdzie na powierzchnię.
A co do reklam zgadzam się, że najczęściej są nieetyczne. Może należy rozpocząć społeczną kampanie i zacząć od sprzedawców i producentów zacząć wymagać tego do czego zobowiązują się w reklamie? Ale czy oni się do czegoś zobowiązują, bo może to jak z politykami – obietnice przedwyborcze.

Piotr 9 października 2013, 14:48

Sebastianie byłeś w siedzibie Google, kiedy napiszesz artykuł o tym spotkaniu i uchylisz rąbek tajemnicy co ciekawego się dowiedziałeś.

P.s Wiem że nie na temat wpisu dlatego po odczytaniu usuń!.

Pozdrawiam
Piotr Walendowski

Sebastian Miśniakiewicz 11 października 2013, 11:30

Zastanawiam się, czy pisać, bo nie chcę, aby zostało to odebrane jako “lans”….

Piotr 12 października 2013, 8:40

Pisz śmiało na pewno spora część osób co czyta bloga chętnie dowie co ciekawego dowiedziałeś się od googla.

Pozdrawiam
Piotr Walendowski

domdlawroga 14 stycznia 2015, 14:10

Witam, miałam propozycję marketingu szaptanego i nie skorzystałam. Jestem zdania, że nie ma drogi na skróty, albo strona obroni się treścią, albo nie. Jestem może dinozaurem, ale uważam że najlepszą forma pozycjonowania i zwiększania liczby odbiorców, to brak takowego, albo po prostu pozycjonowanie naturalne, niewymuszone trikami i fałszywymi opiniami podstawionych ludzi na temat naszej strony. Tworzy to potem brak ogólnego zaufania między ludźmi i brak obiektywizmu.

Marketing szeptany – robisz to źle! - Kwatera Copywritera 22 lutego 2015, 21:44

[…] Przy okazji warto zaznaczyć, że chociaż w naszym kraju prawo nie reguluje jeszcze takich praktyk, to za granicą już się za to wzięli. I tak w 2013 roku, 19 firm z USA zostało ukaranych za prowadzenie nieuczciwych praktyk związanych z marketingiem szeptanym. Możecie o tym przeczytać na innym blogu związanym z branżą. […]

kaja 27 lipca 2015, 15:46

a gdzie takie coś zgłaszać?

Sebastian Miśniakiewicz 27 lipca 2015, 20:30

UOKiK np. – to sugestia, nie jestem prawnikiem :)

jaa 30 lipca 2015, 11:44

nie można jednak udawać,że jest to nieskuteczne narzędzie promocji http://alterweb.pl/-czy-marketing-szeptany-jest-skuteczny

Sebastian Miśniakiewicz 30 lipca 2015, 12:47

Spam też jest skuteczny – do czasu.

Jak podałeś już link do wpisu to zaintrygowała mnie (a jakże) końcówka:

“Przedsiębiorcy, którzy twierdzą, że marketing szeptany jest okłamywaniem klienta, powinny się zastanowić, czy opis produktu pod kątem SEO także nie wprowadza odbiorcy w błąd. Jest to również uwydatnianie zalet prezentowanego przedmiotu, a ukrywanie wad. W marketingu szeptanym jest tak samo, tyle że zasięg działania jest inny.”

No tutaj to już pojechano :) – widać, że autor nie wie, jak działą SEO…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inne wpisy z tej kategorii