Troska Google o bezpieczeństwo naszych komputerów zatacza coraz szersze kręgi. Przeglądając wyniki wyszukiwania jesteśmy ostrzegani przez kliknięciem np. w strony, które zainfekowane zostały złośliwym oprogramowaniem. Dzięki temu Google w pewnym stopniu wchodzi na „pierwszą linię obrony naszych komputerów” – w dodatku … całkowicie za free :)

Bezpieczeństwo bezpieczeństwem – wszystko jasne, to rozumiem. Jednak bardzo się zdziwiłem, analizując sobie strony wyświetlające się w TOP20 pod pewną frazę, jak zobaczyłem na ekranie coś takiego:

Chrome ostrzega przed spywareHm…. rozumiem troskę o użytkowników, ale … dlaczego od razu „podsyłać” ich do konkurencji? :)

Jakoś nie mogę przestawić się na Chroma z Firefoxa – sentyment? – i nie używam go aż tak często. Pomimo faktu, że coraz więcej wtyczek – jak nie wszystkie – których używam w FF jest już dostępna w Chromie.

Może czas to zmienić? :)

Podobne wpisy: