Słowo kluczowe w adresie URL czy w nazwie pliku – co jest lepsze
Wyjaśniając to na przykładzie – według Google lepszy z punktu widzenia wyszukiwarki jest adres
sklep.pl/sportywodne/windsurfing/deski/dla-dzieci/
czy może
sklep.pl/sportywodne-windsurfing-deski-dla-dzieci
?
Według Matta nie ma to wielkiego znaczenia, jak ustawimy sobie strukturę strony i czy słowo kluczowe będzie ujęte w adresie strony, czy też w nazwie pliku (to, że warto, aby tam było, jest obecnie ważne). Warto jednak zwrócić uwagę na to, co powiedział on w 79 sekundzie :) – rozbudowanie nazwy pliku o wiele słów kluczowych, rozdzielonych pauzą, może wyglądać na … próbę upychania słów kluczowych. Wprawdzie Matt nie mówi, że Google potrafi wychwycić tego algorytmicznie (np. biorąc pod uwagę ilość pauz użytych w nazwie pliku) – chociaż … tutaj można mieć, myślę, pewne wątpliwości, ponieważ pod koniec filmu znowu to delikatnie podkreśla :) – to jednak już dalsza cześć wypowiedzi pokrywa się z moim odczuciem, że adres internetowy, zawierający w sobie nazwę pliku składającą się z kilkunastu słów kluczowych może być po prostu nie kliknięty w SERPach, ponieważ … nie wygląda „zachęcając”, wiarygodnie – nie wydaje się być częścią dobrego serwisu.
Warto niewątpliwie, jeżeli jest to możliwe, np. w sklepie internetowych, asortyment „zaszufladkować” w pewne schematy, użyć struktury katalogu, a dopiero „na końcu” budować nazwy plików.
Podobne wpisy:
- Czy pozycja słowa kluczowego w adresie url wpływa na pozycję w wyszukiwarce
- Jak dokładne jest narzędzie do badania słów kluczowych Google
- Czy linki do niekanonicznych URLi przekazują moc wersji kanoniczej
- Wpływ ilości podkatalogów w adresie url na pozycję w Google
- Addon domeny – co to jest i jak je wykorzystywać





Wrzesień 2nd, 2010 at 08:13
Zgadzam sie z toba lepiej adresy wyglada jak widac katalogi i na koncu plik bardziej wskazuje na zagniezdzenie kategorii niz jak sa myslniki wydaje sie to byc bardziej naturalne.
Wrzesień 2nd, 2010 at 13:04
Zauważ, że Google coraz bardziej staje się logiczne. Owszem, pewnych wpadek się nie uniknie, jak np. filtr na Gwiazdora, gdzie inne katalogi mają się dobrze. Jednak są to działania automatyczne i czasami tak się dzieje.
Ciekawy jestem, jak się rozwinie rynek SEO w Polsce. Jeszcze trochę xrummer „miesza”, ale to skończy się szybciej niż SWLe. I co pozostanie wówczas? Ano „ciężka, mrówcza” praca. No chyba, że Rosjanie znowu nas czymś „zaskoczą” :)