VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Zmiany, jakie zachodzą w obrębie nowego produktu Google, jakim jest Google+, nabierają tempa. Po 31 lipca każdy, kto będzie chciał być obecny w „systemie” będzie musiał wyrazić zgodę na upublicznienie swojego profilu. Osoby, które nie wyrażą na to zgody nie będą mogły korzystać z nowego medium społecznościowego.

Czy to dobrze? Ma to swoje dwa oblicza.

Po pierwsze – przestajemy być nieznani w Sieci. Nasz profil będzie mógł teraz być odwiedzany przez inne osoby, koniec „z ukrywaniem się”. Pytanie jednak, czy jest to wada czy zaleta? Skoro ktoś decyduje się brać czynny udział w medium społecznościowym to automatycznie … przestaje być anonimowy. Pytanie tylko, czy upublicznienie profilu, na którym będzie np. tylko nasza ksywka, i tak do znalezienia np. na forum, które często odwiedzamy albo na Youtube, gdzie często komentujemy zdjęcia, jest zagrożeniem?.

Po drugie jednak – zaczynamy czerpać z tego tytułu profity. Po wpisaniu swojego imienia i nazwiska w Google możemy zobaczyć informacje o sobie, razem ze zdjęciem :)

 

Sebastian Miśniakiewicz - Szukaj w Google

I to akurat powinna być zaleta, a nie wada. Jeżeli ktoś bierze aktywny udział w serwisach społecznościowych, to chyba zależy mu – mniej lub bardziej – na byciu rozpoznawalnym?

Jeżeli ktoś natomiast „nie życzy sobie”, aby nawet i „pusty publiczny” profil wyświetlał się w Google – no cóż, powinien przyzwyczaić się do tego, że życie idzie naprzód i coraz więcej informacji zostawiamy w Sieci ALBO … odpuścić sobie Internet. Oczywiście nie całkowicie, ale w „rozbudowanym stopniu” :)

Podobne wpisy:

    None Found

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)