VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)

Do napisania tego artykułu skłonił mnie wpis na SEOmozie, gdzie autor podaje 6 powodów, dla których należy pobierać … większe opłaty za swoje usługi. M.in. nie powinno się myśleć przy wystawianiu ofert tylko o kosztach stałych. Trzeba też się „cenić” – wiedza w końcu kosztuje. Pojawiają się nowe koszty, trzeba na bieżąco śledzić zmiany zachodzące na rynku (wiem z własnego doświadczenia, ile czasu to zabiera) itp.

Dużym zagrożeniem dla wielu firm zajmujących się pozycjonowaniem, jest konkurowanie ceną. Klienci zostali przyzwyczajeni do tego, że firmy SEO są w stanie zaoferować niskie stawki, do tego połączone z opłatą za efekt. To, że nie zawsze wychodzi – m.in. dlatego, że Klienci chcą uzyskać efekty najlepiej „na wczoraj” – to już się nie liczy. W końcu zawsze znajdzie się inna firma SEO skłonna zaakceptować niskie stawki i opłate za efekt. I wszystko zaczyna się od nowa. Nic dziwnego, że poziom merytoryczny wielu firm SEO nie jest z wysokiej półki – „po co inwestować w siebie, skoro SEO = kupowanie linków”?

Działania, jakie Google podejmuje od pewnego czasu, a zwłaszcza większa uwaga skupiona na domenach regionalnych oraz systemy sprzedaży linków – czy to w formie klasycznych SWLi czy giełd linków – sprawia, że SEO „chcąc nie chcąc” robi się – lub tez niedługo zacznie się robić – coraz droższe. Dla wielu, także i tych dużych firm, pozycjonowanie, co przed chwilą napisałem, kojarzy się tylko z kupowaniem linków w SWLach, o optymalizacji takie firmy często nie mają dużego pojęcia, aby nie napisać żadnego. Klienci są łapani na ceny – a potem się dziwią, że SEO nie działa tak, jakby to sobie wyobrażali.

Od pewnego czasu widzę coraz bardziej trywialne pytania, jakie pojawiają się na chociażby Forum Pomocy Google dla Webmasterów czy PiO. Mało tego – bardzo często pytania te padają nie ze strony właścicieli stron, ale … firm, które je pozycjonują! No ale skoro firmy szkoleniowe potrafią mówić, że meta tagi liczą się w pozycjonowaniu, ponieważ nikt z Google tego nie zakwestionował – to nie należy się dziwić, że i „zwykłe firmy SEO” powielają potem stwierdzenia, które nijak nie mają się do rzeczywistości. Szkolenia SEO to teraz, zamiast zwrócenia uwagi na „podejście biznesowe” promocji strony, często omówienie różnego rodzaju „zabawek”, jak Xrumer oraz terminologii bardziej z zakresu hat niż white hat SEO. SEO coraz mniej przypomina biznes, a coraz bardziej „zabawę”. No cóż – skoro ludzie chcą za to płacić, niech płacą.

Kiedyś, jak zaczynałem, pierwsze co robiłem, to była lektura for czy blogów branżowych, analiza Wytycznych. Teraz tego nie widać – co chwile powstaje „firma SEO”, która jedyne co potrafi, to kupić –  linki w systemie i .. linkować. A to, że strona nie jest zoptymalizowana, ba, czasami zablokowana przed indeksacją – to „pikuś”. W końcu zawsze można zapytać o to na forum poświęconym pozycjonowaniu.

Obserwuję rynek i widzę coraz bardziej postępujący zanik wiedzy SEO wśród osób, które tymże SEO się zajmują. I tam sobie myślę, że chyba dobrze – już niedługo rynek zweryfikuje ten stan rzeczy. Pozycjonowanie ze zniżką 97% na rok, wmanewrowywanie Klientów we frazy, które im nic nie dają – to dla mnie dowody na to, że rynek jest bliski przegrzaniu. Kiedy nastąpi krach, zniknie z niego wielu specjalistów – i chyba dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że branża SEO skończyła wiek przedszkolny i poszła do szkoły…

Ważne jest, aby pisać o takich praktykach. Znam wiele osób z branży, które mają już dość „karierowiczów” niszczących rynek. Niszczących dodatkowo także i wizerunek branży.

Na koniec warto zobaczyć krótko wyniki ankiety przeprowadzonej przez SEOmoz, z której wynika, że godzina pracy SEO generuje koszt między 76 a 200 – dolarów. Są to wartości nie z naszego rynku, bo i nasz rynek nie był tutaj brany pod uwagę, ale myślę, że wyniki tej ankiety dadzą do myślenia wielu osobom.

Podobne wpisy:

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
Koszt pozycjonowania będzie rósł w 2012 roku, 5.0 out of 5 based on 1 rating