VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 3.0/5 (2 votes cast)

Sklep internetowy różni się od zwykłej strony tylko tym, że … jest on znacznie większy i posiada wiele dodatkowych funkcji niedostępnych na zwykłej stronie. W praktyce oznacza to, że wybór skryptu sklepu powinien opierać się na dokładnej analizie możliwości, jakie daje skrypt, ze zwróceniem szczególnej uwagi na jego zgodność z Wytycznymi Google dla Webmasterów. Niestety, w praktyce rzeczywistość często nie wygląda tutaj za różowo – brak możliwości ingerencji w kod można jeszcze zrozumieć, ale już wypuszczenie przez autorów skryptu, w którym np. obrazki nie mają altów, jest kompletny bałagan z nagłówkami, opisami produktów itp – za to już powinno się ścigać webmasterów. Nie wiem bowiem, jak można tworzyć skrypt sklepowy nie mając zielonego pojęcia o tym, co jest ważne z punktu widzenia wyszukiwarki odpowiedzialnej z Polsce za ponad 98% zapytań kierowanych do sieci…

Załóżmy jednak, że mamy wszystko w 100% zoptymalizowane – w jaki sposób firma SEO może rozliczać się ze swoich prac? Jest kilka możłiwości

1) Rozliczenie oparte o frazy – najczęściej stosowane rozwiązanie, a jednocześnie w wielu przypadkach nie zdające egzaminu. Kierowanie się przy wybieraniu słów kluczowych ilością odwiedzin podanych w Narzędziu Propozycji Słów Kluczowych oznacza, że bierzemy pod uwagę także i te zapytania, które są generowane przez systemy firm SEO sprawdzające pozycje stron pod dane frazy. Niekiedy można mieć na TOP1 nawet i niecały 1% wartości ….

2) Rozliczenie oparte o ruch – wymusza na firmie SEO znajomość Wytycznych Google dla Webmasterów oraz konieczność posiadania szerszego spojrzenia na biznes, niż tylko przez pryzmat SEO. Dobrze zaprogramowany serwis jest w stanie generować potężny ruch z długiego ogona – a konwersje są w tym przypadku znacznie lepsze (i tańsze) niż dla fraz generujących (według Narzędzia Propozycji Słów Kluczowych) największy ruch na stronie.

3) Rozliczenie za procent od wolumenu sprzedaży, na podstawie danych pobieranych do działu e-commerce w Google Analytics. Działanie oparte na tym wariancie wymusza na obu stronach rzetelne i … długofalowe podejście do tematu. Obie strony muszą ściśle ze sobą współpracować, ponieważ np. przy zbyt wysokich cenach nie będzie konwersji i firma SEO tylko „się narobi”. Sposób rozliczenia przeznaczony dla „dojrzałych firm SEO” – które potrafią wyjść w swojej analizie poza SEO. Rozliczenie za procent opiera się bowiem w dużym stopniu na działaniach SEM – o doświadczeniu w promocji i marketingu, nie ujętym w zakresie SEO/SEM już nie wspominam.

4) Hybrydy powyższych rozwiązań.

Zdarzające się jeszcze od czasu do czasu opłaty abonamentowe, ale stosowanie ich przy sklepach internetowych ma taki sens, że … pominę to milczeniem. Zero motywacji dla firmy SEO i … zero gwarancji dla Klienta, że coś jest robione (często nic, i umowa po krótkim czasie zostaje rozwiązana przez właściciela sklepu).

Które rozwiązanie zatem jest najlepsze?

Wszystko zależy od sklepu. Duże sklepy, posiadające w swojej ofercie bardzo wiele towarów często przegrywają już na samym starcie ustawieniem ich w nieodpowiednie kategorie. Tymczasem (abstrahując od sposobu prowadzenia działań marketingowych w Internecie) to właśnie dobra struktura i opis produktów to obok właściwego ustawienia sklepu pod SEO gwarancja odniesienia sukcesu – w postaci jego dobrej widoczności w SERPach.

Przyszłość moim zdaniem leży w trzech ostatnich punktach.

Punkt drugi jest atrakcyjny, jednak nie jest przyszłościowy, jeżeli nie będą za tym szły konwersje. Niesie za sobą też dla właściciela sklepu niebezpieczeństwo wygenerowania „sztucznego ruchu” przez nierzetelną firmę SEO – słyszałem o takich przypadkach (na szczęście bardzo rzadko).

Punkt trzeci eliminuje to niebezpieczeństwo, jednak wymaga od firmy SEO większej wiedzy, niż tylko tej o pozycjonowaniu, m.in. niesie za sobą konieczność sprawdzenia oferty sklepu na tle konkurencji – rozliczenie oparte na sprzedaży, przy niekonkurencyjnych cenach, szybko bowiem doprowadzi do rozwiązania umowy tym razem przez … samą firmę SEO.

Punkt czwarty, będący hybrydą punktów drugiego i trzeciego jest optymalnym rozwiązaniem. Należy podkreślić, że to, w jaki sposób strony ustalą rozwiązanie oparte na punkcie 4 zależy już tylko i wyłącznie od negocjacji między stronami.

Punkt pierwszy – najbardziej popularny, jednak, jak wykazałem, niesie pewne niebezpieczeństwa za sobą. W przypadku złego doboru fraz umowa zostanie szybko rozwiązana przez Klienta. Dodatkowo nie „zmusza” firmy SEO do kreatywnego myślenia – skupia się ona tylko na frazach, często zaniedbując Klienta, nie dostrzegając (chcąc/potrafić dostrzec) realnych szans czy zagrożeń.

Jakie rozwiązanie według Ciebie jest najlepsze z punktu widzenia obu stron? Zapraszam do komentowania oraz … wypełnienia ankiety.

Podobne wpisy:

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 3.0/5 (2 votes cast)
Jak rozliczać się za pozycjonowanie sklepu internetowego, 3.0 out of 5 based on 2 ratings