VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie email, który dostałem dzisiaj na darmową skrzynkę pocztową – z ofertą programu do sprawdzania pozycji stron czy site’u w Google.

Program nazywa się googlechceker (ciekawe, czy firma ma zgodę od Google na używanie ich zastrzeżonego znaku towarowego?) i oferuje (jak podano w emailingu):

  • sprawdzanie pozycji (codzienne) wraz z przedstawianiem zmian na czytelnych wykresach – nie tylko w polskim Google
  • generowanie miesięcznych raportów pozycji, z opcją cen oraz możliwością przesyłania raportu do Klienta
  • monitorowanie site oraz PR w Google
  • możliwość sprawdzania pozycji bez zalogowania
  • możliwość wgrania skryptu na własny serwer

Na końcu jest podana informacja o kosztach i … wychodzi szydło z worka.

Za dzienne sprawdzenie jednej frazy zapłacimy 1 grosz, w przypadku wgrania skryptu na własny serwer – 0,4 grosza. (odpowiednio tyle samo zapłacimy za sprawdzenie site’a). Cennik znalazł się w emailingu oraz jest dostępny na stronie firmowej. Czy to się opłaca?

Otóż moim zdaniem NIE.

Dlaczego

Jeżeli ktoś ma kilkanaście fraz – w zupełności wystarczy mu narzędzie darmowe, jak np. to dostępne na web-tools.pl.

Jeżeli ktoś potrzebuje monitorować większą ilość fraz – zakupi sobie wersję serwerową, w której nie będzie musiał płacić NIC za sprawdzenie. Koszt to 399 zł netto.

Postanowiłem porównać koszt sprawdzania dziennego monitorowanie 250 fraz (codziennie) w skali roku dla3 programów: nowych -  googlechecker – w wersji online i serwerowej, SeoStation – oraz „weterana” web-tools.pl – w wersji online oraz serwerowej

I tak:

googlechecker – wersja online – 900 zł (250 fraz x 1 grosz x 30 dni x 12 m-cy)

googlechecker – wersja serwerowa – 360 zł (250 fraz x 0,4 grosza x 30 dni x 12 m-cy)

SeoStation – 1164 zł (12 miesięcy abonamentu za 97 zł, dające możliwość sprawdzania 300 fraz)

Web-Tools online – 348 zł (nie uwzględniam gratisowych 500 punktów, które co miesiąc pozwalają sprawdzać pozycje dla 17 fraz pod kątem ich obecności w TOP10)

Web-Tools wersja serwerowa – 399 zł

Jak weźmiemy pod uwagę koszt monitorowania fraz w dłuższej skali, np. dwa lata – to sytuacja wygląda jeszcze bardziej na niekorzyść „nowości”:

googlechecker – wersja online – 1800 zł

googlechecker – wersja serwerowa – 680 zł

SeoStation – 2328 zł

Web-Tools online – 696 zł (nie uwzględniam tutaj gratisowych 500 punktów, które co miesiąc pozwalają sprawdzać pozycje dla 17 fraz pod kątem ich obecności w TOP10)

Web-Tools wersja serwerowa – 399 zł

Ostatnio obserwuję powstawanie różnych inicjatyw, które, jak na razie, przegrywają w konkurencji z narzędziami, które są na rynku już dłuższy czas i zdążyły sobie wypracować pewną pozycję. Ich wspólną cechą są … wysokie koszty obsługi. Jak myślicie – dlaczego nowe narzędzia tyle kosztują? I kto decyduje się na ich używanie?

Mam wrażenie, że jest podobnie jak serwerami dwóch dużych firm w Polsce – nazwa.pl i home.pl – które kosztują 300 zł w skali roku, a przeciętny „Kowalski” nie potrzebuje ich – jemu wystarczyłby serwer za np. 40 zł do kupienia w Linuxpl czy za 79 zł w Cal.pl

Podobne wpisy:

    None Found

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)