Google wdraża w Polsce Pandę?
Od kilku dni widać większe roszady w SERPach. Strony o pewnej już pozycji i reputacji spadają, zaś, jak można wyczytać z Forum Google i zaobserwować samemu w SERPach pojawiają się strony nie do końca skorelowane z wynikami wyszukiwań. Patrząc się na niektóre przykłady można odnieść wrażenie, że zyskują strony dopalane Xrumerem oraz takie, które nie są do końca zoptymalizowane pod kątem Wytycznych Google.
Czy to Panda – czy może coś innego? Jak na razie pozycje skaczą a internauci zastanawiają się „o co tym razem chodzi Google”.
Czas pokaże – na razie trzeba uzbroić się w cierpliwość i … nie robić żadnych dziwnych ruchów. Osoby, które prowadzą swoje serwisy z dbałością nie powinny się niczego obawiać – do tej pory zmiany w algorytmie były „po ich myśli”.
Podobne wpisy:
- None Found




Lipiec 25th, 2011 at 17:14
Może Panda. :) Choć wydaje mi się, że spory wpływ mają bany free hostów. To by tłumaczyło brak logiki w roszadach. Ci, którzy mieli zaplecza na free hostach(głównie na co.cc) polecieli, a ich miejsca zajęli spamerzy z linkami z jeszcze nie zbanowanych hostów. Dlatego pewnie roszad będzie ciąg dalszy, postępujący wraz kolejnymi banami całych hostingów.
Lipiec 25th, 2011 at 18:46
Ciekawa teoria. Jeżeli rzeczywiście leci tyle freehostów, także i w naszym kraju, to jak ktoś bazował w większości na nich i miał wielu klientów, to musiało się to odbić negatywnie na takich stronach
Lipiec 26th, 2011 at 00:12
To nie Panda, tylko jakieś eksperymenty z mocą linków. Anchor text dokładnie dopasowany do frazy stracił na znaczeniu.
Lipiec 26th, 2011 at 00:14
Co Twoim zdaniem będzie się teraz liczyć? Bardziej moc strony, na której są linki i jej reputacja w oczach Google?
Lipiec 26th, 2011 at 01:36
Trudno stwierdzić co.
Na pewno dla frazy [A B] linki z niedokładnymi anchorami np. „http://domena.com/a-b”, „A B C”, „strona o A B” są mocniejsze niż przed tymi zmianami.
Lipiec 26th, 2011 at 01:46
Z punktu widzenia logiki myślę, że to dobra zmiana. I na pewno jak jest jak mówisz wywróci to trochę SEo „do góry nogami”. Byłby to bowiem ewidentny znak na to, że Google wzięło się mocno za analizę linków przychodzących.
Pytanie, jakie teraz się z pewnością wielu osobom nasuwa, to na ile linki regionalne „nie muszą być teraz” regionalne. Kiedyś fraza np. „auto warszawa” wymagała stricte takiego anchoru, ewentualnie auto w warszawie czy auto z warszawy. Pytanie, jak będzie teraz? czy wystarczy anchor „auto” oraz w treści „Warszawa”? Myślę, że ku temu zmierza – oczywiście, przy większym baczeniu Google na jakość linków.