VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Odpowiedź jest prosta – tak, prawda.

Strona dodana w Narzędziach umożliwia nam lepszą nad nia kontrolę, m.in:

1) Znamy bardziej dokładną liczbę zaindeksowanych stron, które prowadzą do naszej strony (site: nie wskazuje ich tak dużo, zaś inne narzędzia można np. zablokować w robots.txt – np. robota Yahoo – i już wyniki będą niedokładne (pomijam fakt, że Yahoo wskazuje znacznie mniej linków niż kiedyś, od czasu, jak „współpracuje” z Bingiem.

2) Jeżeli strona wpadnie w filtr zostaniemy o tym poinformowani i dzięki temu, że SQT reaguje na chwilę obecną w ciągu 2 dni na zgłoszenie (w tym czasie otrzymujemy odpowiedź) wyjście z filtra, jeżeli właściwie namierzymy problem i go szybko usuniemy, będzie trwa bardzo krótko. Doświadczenie użytkowników pokazuje, że „nic nie robienie” może trzymać stronę w filtrze nawet i prawie 3 lata (pytanie tylko, co to za strony, skoro ich właścicielom tak długi okres nie przeszkadzał – no chyba, że spamerskie…)

3) Możemy na bieżąco śledzić ewentualne problemy, jakie dotykają naszą witrynę – podwójne meta tagi, błędy indeksowania itp. – i szybko na to reagować

4) Błyskawicznie dodajemy stronę do Google – wystarczy tylko zaprosić na nią robota.

Na szczególną uwagę zasługuje punkt 2). Coraz większa skrupulatność Google w walce ze spamem sprawia, że bez dostępu do Narzędzi możemy wiele stracić. Jeżeli ktoś prowadzi działalność, w której Klientów pozyskuje przede wszystkim z Internetu każdy dzień nieobecności w SEPach jest dosyć dotkliwy. Można wprawdzie korzystać z Adwords, ale to kosztuje – plus nie każda strona może się w programie znaleźć. Od niedawna wymagana jest …. zgodność jej z Wytycznymi dla Webmasterów (i kółko się zamyka).

Podobne wpisy:

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)