VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Do napisania tego wpisu skłoniła mnie dyskusja, którą śledzę od pewnego czasu na Goldenline. Tytuł wątku „Czy firmy pozycjonujące to kłamcy” jest bardzo ciekawy, nieprawdaż? :)

Praktycznie się nie udzielałem w tym wątku, który dla mnie trochę przybrał rozmiar „pyskówki”, ale dzisiejszy wpis Pani Marii Szlajter skłonił mnie do napisania artykułu na blogu. Osoby, które mnie znają, wiedzą, że kwestie etyki w biznesie są u mnie na pierwszym miejscu. Oznacza to jednak także i to, że tego samego wymagam od swoich Klientów.

Zacytuję początek wypowiedzi

Od roku, sama sobie pozycjonuję strony. Fakt, profil mojej działalności ułatwia mi to zadanie. Pracując nad organizacją szkolenia, moje (obowiązkowe) działania w internecie powodują, ,że strony same się pozycjonują i nie potrzebuję tworzenia sztucznych bytów.

Dzięki temu (przypadkowo) poznałam wiele metod i trików zwiększających pozycję strony w wyszukiwarkach o których nawet zawodowcy nie wiedzieli ;))

Biorąc udział w dyskusjach wychodzę z założenia, że każdy może pisać co chce – oczywiście w ramach pewnej kultury i dobrych obyczajów. Czytając końcówkę wypowiedzi, zaznaczoną boldem, postanowiłem jednak się do niej odnieść, publikując wypowiedź, z której najważniejszy fragment to taki

już przed średniowieczem wymyślono coś takiego jak specjalizację – zauważono, że szewc więcej zarobi robiąc buty i po sprzedaniu ich kupując różne dobra i usługi – niż, jakby był kaletnikiem, bednarzem itp w jednym.

Uważam, że każdy jest „kowalem swojego losu”. Nie trzeba korzystać z usług SEO – można robić to samemu. Jeżeli jednak ktoś uważa, że ktoś w rok zdobył wiedzę „większą” od kogoś, kto siedzi lata w branży – no cóż, pozostawiam to bez komentarza.

Strony, które Pani Maria Szlajter ma w profilu jakoś nie wykazują dużej ilości linków przychodzących. Pani skupia się zapewne na rozwoju stron – nie sprawdzałem od kiedy istnieją strony, ale jedna z nich ma site na poziomie 571, zatem już całkiem dobrym.

Pytanie tylko, ile Pani traci posiadając niezoptymalizowane strony, np pod kątem struktury adresów url czy trzymając serwisy posiadające poindeksowane … puste strony? Jak słusznie zauważył Krzysztof

Mogę się również założyć, że jeżeli Maria skorzystała by z pomocy profesjonalnej firmy to po wprowadzeniu wszystkich zaleceń dotyczących optymalizacji witryn /y odwiedzalność skoczyłaby o minimum 60 do 100% ….

Osobiście życzę Pani Marii sukcesów, jednak będąc trenerem i dbając o reputację swojej strony, obok znajomości podstaw z zakresu optymalizacji stron pomyślałbym też o wizerunku swojej firmy. Nie wiem – gdybym miał szukać szkolenia z zakresu obsługi trudnych Klientów to widząc pustą stronę, czyli brak informacji o ofercie – nie jest to jedyna pozycja w ofercie – nie skorzystałbym z oferty firmy, która nie potrafi zadbać o swój wizerunek w sieci.

 

Oferta usług szkoleniowych Marii Szlajter

Ostatnio coraz częściej widzę coraz … większe problemy ze stronami. Optymalizacja „leży i kwiczy”, a całe SEO sprowadza się do używania SWLi. Niestety, często to wina różnego rodzaju specjalistów SEO, którzy pozycjonują strony Klientów w postaci niezoptymalizowanej. Prowadzi to później do tego, że osoby myślą, że SEO to „pikuś”.

Na koniec odpowiadając na pytanie, które jest w tytule artykułu” Tak, każdy może się zajmować pozycjonowaniem swojej strony. Warto jednak zadbać najpierw o to, aby sposób prezentacji swojej firmy stał na wysokim poziomie. Klienci coraz bardziej patrzą się na jakość – a tę m.in. odczytują analizując strony potencjalnych kontrahentów. Nie zoptymalizowana strona, w dodatku nieaktualna, przy nastawieniu Klienta jedynie na pozyskiwanie kontrahentów z Sieci może się odbić „czkawką”…

Podobne wpisy:

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)